Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Święta Klara z Asyżu

Zachęcam do zapoznania się z sylwetką bł. Siostry Bernardyny Jabłońskiej, która nazywana jest polską św. Klarą, ponieważ opiekunem duchowym tej błogosławionej Siostry był św. Brat Albert, który przyjął ją także do Zgromadzenia. Brat Albert nazywany jest również polskim św. Franciszkiem ze względu na jego oddanie się Wielkiej Bożej Sprawie w tym samym duchu, co św. Franciszek z Asyżu, całkowicie wyrzekając się własności i oddając całkowicie na służbę bliźnim, a szczególnie chorym i ubogim.
http://www.albertynki.pl/bernardyna.php


Moim zdaniem jak najbardziej jest możliwa taka zdrowa i normalna relacja między księdzem a kobietą, wymagająca, ale jednoczesnie, co najważniejsze obojga ubugacająca.

Wyraźnym przykładem i potwierdzeniem na to są:

Św. Franciszek z Asyżu i Św. Klara

Jan Paweł II a Matka teresa z Kalkuty, czy Daiana

Dziś przypada liturgiczne wspomnienie św. Klary z Asyżu.
Cytat:
Jej życie wychowywało i uczyło innych; z księgi jej życia wszystkie inne siostry uczyły się reguły swego życia. Ciałem pozostawała na ziemi, ale duchem przebywała w niebie. Naczynie pokory, skarbiec czystości, płomień miłości, słodycz łagodności, moc cierpliwości, zawiązka pokoju i jedność rodzinnej wspólnoty: łagodna w słowie, delikatna w działaniu, dla wszystkich miła i przyjemna!

z Bulli kanonizacyjnej św. Klary

zob.: www.klara.franciszkanie.pl

Dziękuję, Wojtku za uwagi pod moim adresem. Zapewniam Cię, że je przyjmuję i nie są mi obojętne.

Ten temat dotyczy jednak słuszności podejmowania walki zbrojnej ze złem. Słuszności odpowiadania agresją na agresję w kontekście zabijania. Relatywizmowi pojęcia ZABIJANIE. Próbie odpowiedzi na pytanie: czy można zakładać sytuację w której zabicie kogoś jest uzasadnione i niesprzeczne z sumieniem i nauką kościoła.

Ten temat nie dotyczy stosunków b22 z innymi użytkownikami. Jeżeli masz taką potrzebę wynikającą z głębokiego zrozumienia nauki Chrystusa (widzicie drzazgę w oku bliźniego ale nie potraficie dostrzec belki w swoim oku), to bardzo proszę abyś założył oddzielny temat poświęcony właśnie mojej osobie w aspekcie wypowiedzi na tym forum. Tam będę mógł odpowiadać na takie posty jak Twój ostatni. Odpowiadając tutaj sprawiłbym, że obydwaj narażalibyśmy się na ostrzeżenie moderatorów. Mam nadzieję, że rozumiesz i wybaczysz.

Zatem wracając do tamatu. Jak ma się postać św Franciszka z Asyżu do podejmowania walki ze złem na śmierć i życie?
Dyskusja zapowiada się ciekawie, bo Ty znasz innego Franciszka. Zdradź jakiego. Może broniącego z automatem św. Klary? A może idącego na wojnę z pepeszą? Może jeszcze innego. Jestem ciekaw. Napisz.

Pozdrawiam.


To mi tchnie herezją, która w wiekach XIII/XIV przyczyniła się do powstania sekt biczowników.


czyżby włosiennica była słabo znana?
Nosiło ją wielu Świętych i Błogosławionych Kościoła Katolickiego m.in. Franciszek z Asyżu, Teresa z Avila, Ignacy Loyola, Tomasz Morus, Franciszek Salezy, Jan Maria Vianney, Teresa z Lisieux, Faustyna Kowalska, Ojciec Pio, Maksymilian Kolbe, Klara z Asyżu, Edyta Stein, Józef Sebastian Pelczar, Matka Teresa z Kalkuty.
Matt Talbot także - proces Beatyfikacyjny trwa.

Wiemy z Objawień, że godzina rozważań Męki PANA JEZUSA (nie mylić z klepaniem wierszyków) daje więcej niż rok biczowania się do krwi.

Proponuję odmawiać Drogę Krzyżową na sznurku z zawiązanymi supełkami oznaczającymi poszczególne Stacje (sznurek nosimy przy pasku jako przypominacz i narzędzie)
3-3-3-4-2
niektórzy odmawiają 15 stację - Zmartwychwstanie PANA JEZUSA
Papież Jan Paweł II codziennie odmawiał Drogę Krzyżową

Pokój i Dobro

------------------------------------------------------------



Data premiery: 2004-09-14 (Świat)

Produkcja: USA, Wielka Brytania
Gatunek: Dramat, Sci-Fi, Komedia kryminalna

Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Frank Cottrell Boyce
Zdjęcia: Anthony Dod Mantle
Muzyka: John Murphy



Dwóch braci, 8 letni Damian i 10 letni Anthony, wchodzi w posiadanie torby pełnej pieniędzy która spada wprost z nieba w wyniku napadu rabunkowego. Dzieciaki chcą wydać całą kase (250 tys. Funtów) , mają na to jednak tylko tydzień, później obowiązującą walutą w Wielkiej Brytani będzie Euro. I co sie stanie jeżeli na trop chłopców wpadną bandyci?



Nasser Memarzia: Św. Józef
Enzo Cilenti: Św. Franciszek z Asyżu
Kolade Agboke: Ambrosio
Alun Armstrong: Św. Piotr
Daisy Donovan: Dorothy
Alexander Nathan Etel: Damian Cunningham
Christopher Fulford: Biedak
Jane Hogarth: Mama
Harry Kirkham: Św. Nicholas
Cornelius Macarthy: Gonzaga
Lewis McGibbon: Anthony Cunningham
James Nesbitt: Ronnie Cunningham
Leslie Phillips: on sam
Kathryn Pogson: Św. Klara
Gunnar Winbergh: Eli

------------------------------------------------------------

Ach, uwielbiam tego typu argument, który nie znaczy nic. Wielu to znaczy ilu? 10, 20, 100, 500, 1000, 5000? Zresztą na jakiej zasadzie to zbadano? Bo jeden powiedział, że on się nawrócił, więc inni pewnie też? Albo jak w ogóle zbadano ilość ateistów na tym placu? Każdy wchodząc odznaczał się na liście, jakiej on wiary jest, czy jak?


Chodzi o ogół. Jeżeli byłby tam jeden ateista, to bym o tym nie wspominał.

No, mumie faraonów też się nie rozkładają. Oraz ci mnisi japońscy, którzy się mumifikują za życia tez nie. I generalnie jest to możliwe przy odpowiednich warunkach.


Chodzi mi o np Ojca Pio, Św. Klarę z Asyżu i wielu innych, których ciała wyglądają tak, jakby dopiero co wyzionęli ducha, a nie tak jak mumie faraonów jak twierdzisz.

Kilka tysięcy osób twierdzi, że widziało Elvisa, i że Król tak naprawdę żyje, cóż podobny sposób zaślepienia, w dodatku psychologia tłumu działa cuda.


Trochę dziwne, żeby aż 70 tysięcy ludzi było zaślepionych.

A jak to stwierdzono?


Wiele osób widziało Pio, gdy był na mszy beatyfikacyjnej Św. Teresy w Bazylice Św Piotra w Rzymie, mimo to, że Ojciec przebywał także w swoim klasztorze.

„O przedziwna pokoro,

o zdumiewajace ubostwo!

Krol aniolow, Pan nieba i ziemi

zlozony w zlobie..."
/sw. Klara z Asyzu/

Swieta Bozego Narodzenia gromadza nas przy zlobku Bozej Dzieciny.

Przezycie Tajemnicy Wcielenia pozwala nam na nowo wyznac prawde,

ze Nowonarodzony Bog jest Panem i Krolem Wszechswiata, Nieskonczona Miloscia i Milosierdziem.

Najwiekszym darem, jaki od Niego otrzymujemy jest ON SAM.

Niech Milosc objawiona w Dzieciatku, na nowo otwiera nasze serca, bysmy dostrzegali bliskosc Boga,

Jego obecnosc w nas i w kazdym napotkanym czlowieku.

Niech Nowonarodzony Chrystus stanie sie nasza niegasnaca Nadzieja,

bysmy w Nim i dla Niego przezywali kazdy dzien

Nowego 2008 Roku.

Z serdecznymi pozdrowieniami i modlitwa

Gucio

Nasz x.Seba dostał to na urodzinki:D Ale x.Tomek takze polecał i chyba soie od niego porzycze:D

Ja polecam staruchna ksiazke ktora wlasnie wygrzebalam z oazowki(niezauwazalnie dla moderatorki:D)"Ja,Franciszek" o swi.Franciszku z Asyżu moim ukochanym patronie wraz z św.Klara...goraco polecam naprawde uczy jak czerpac najczystsza radosc z wiary!!!czyta sie w oka mgnieniu!!

A u mnie im dalej tym oryginalniej: pierwsze-widomo...(ze Madzia hehe)-tak jak Joanka -Asia z Arc,a le Bretta Molla tez jest mi bliska (jedna bedzie patronką mojego męstwa, druga-kobieciści )

na drugie: Klara-mam żal do rodzeństwa(cała piątka,wiec cóz sie dziwić) ktore przekrzyczało Mame zauroczoną Asyzem....dziś nazywałabym sie Klara Joanna

a z Bierzmowania mam.....hmmm...ta świeta jest patronką dentystow moze daltego tak rzadko musze ich odwiedzać.

Kiedyś bardzo chciałam nazwać swojego ewentualnego synka Bonawentura (to z czasów podobnego świrowania jak przed Bierzmowaniem), ale teraz mi to przeszło. O to zaczne sie martwic jak dorwe jakiegos kandydata na męża

styczeń

02.01
Ortolana ( Hortulana ) bł.
Ortolana była matką Klary z Asyżu, współzałożycielki klarysek. Urodziła sie ok. 1170 r. w rodzinie rycerskiej, poślubiła szlachcica Favorina Sciffo, z którym miała trzy córki ( w1194 r. urodziła Klarę, a ok. 1196 r. jej siostrę Agnieszkę ). Pielgrzymowała do Ziemi Świętej, Rzymu i na Monte Gargano. Po założeniu przez Klarę zakonu Klarysek ( zatwierdzonego przez papieża w 1253 r. ) do klasztoru macierzystego S.Damiano k. Asyżu wstąpiły: Agnieszka ( 1212 r. ), jej siostra Beatrycze i Ortolana- po śmierci męża, w 1253 r. ( niektóre źródła podają że przed rokiem 1240 ).

Bentivolius de Bonis bł.
Bentivolius ( Bentivola ) de Bonis,urodzony w II poł. XII w. w Sanseverino we Włoszech, został przyjęty przez Franciszka z Asyżu do właśnie założonego zakonu franciszkanów. Był jednym z najbardziej gorliwych braci zakonnych, o nadzwyczajnym charyzmacie. Całkowicie poświęcił się ubogim i trędowatym. Zmarł 25 grudnia ok. 1231 r. w Sanseverino. 30 września 1852 r. zatwierdzenie kultu.

Niedawno czytalem artykul o Janie Pawle II. Ten artykul bardzo mi sie nie spodobal. Mozna go znalesc na stronie racjonalista. Autor pisal o rzekomych ciemnych stronach pontyfikatu. Tymi ciemnymi stronami mialy byc beatyfikacja zalozyciela Opus Dei, zakaz anytkoncepcji i aborcji i jakies inne brednie.

Autor krytykowal Jana Pawla II za beatyfikacje tego czlowieka, bo miala ona miejsce 17 lat po smierci. Problem polega na tym ze historiii Kosciola wiecej bylo przypadkow tak szybkiej beatyfikacji i kanonizacji n.p. sw. Franciszek z Asyzu, sw. Dominik Guzman, sw. Klara z Asyzu, sw. Jan XXIII i sw. ojciec Pio.

Wedlug tego racjonalisty sw. Josemaria mial byc antyfeminista, antysemita itd. Ciekawe zarzuty. Ten racjonalista jakos nie przejmuje sie ze jest antyklerykalem, a jezeli chodzi o antykoncepcje i aborcje, to powolywal sie na rzekomych liberalnych ksiezy.

Zastanawia mnie fakt, ze te wszystkie rzeczy nie sa ciemnymi stronami pontyfikatu, tylko opiniami innych ludzi.

Denerwuje mnie to, ze ateisci nawet w takim wielkim i wspanialym czlowieku szukaja zlo, by usprawiedliwic swoja niewiare.

W tym roku miałam również okazję byc w dwóch szczególnych miejscach: u grobu Ojca Świętego i u grobu Św. Franciszka.Święci ,którzy odeszli i ciągle,dzięki miłości,żyją- to rzeczywiście wielka łaska dotykac tych miejsc, które naznaczone są ich bliskością, ich życiem, ich wiarą.Przechadzac się tymi wąskimi uliczkami Asyżu po ,których biegał Franciszek,na których spotykał człowieka i na których był również przez człowieka odepchnięty,(ba) nawet przez rodzonego ojca.Asyż, który pachnie Jego świętością sprawia,że pragnie się tam poprostu byc i zostac.Ja także miałam taką pokusę ,by się gdzieś schowac a najchętniej u przyjaciółki-św. Klary.Jest wiele cudownie znanych miejsc, które warto zobaczyc-i jest to na pewno Asyż- ci co tam byli wiedzą o czym mówię.Pozdrawiam wszystkich zakochanych!

Ja uważam, ze swięci sa potrzebni. Wiele ludzi wzoruje si na nich, tak jak i wspólnoty-np. MF Tau. Włąsnie bez tych świętych nie istaniałoby wiele wspólnot, a nawet zakonów: FRANCISZKANIE, KLARYSKI, DOMINIKANIE, ELŻBIETANKI. W Świętych można znaleśc przykład, jaka drogą iść, by podążać za Chrystusem, przez ich wstawiennictwo można wyprosić u Boga potrzebne łaski. Warto wśród świętych znaleśc taki swój przykład; moim np. są św. Klara i Franciszek z Asyżu.

Franciszek i Klara z Asyżu. Nie znam ich aż za mocno, ale za to bardzo mi się podobają piosenki na ich tematy i to już robi samo za siebie

Warto poznać swoich ulubionych świętych.

Widzę, że pomysłów na rozmowy Ci nie brakuje... Ledwno jeden rozkręciłaś i już następny zaczynasz, ale ok, czemu nie?

Jeżeli chodzi o mnie, przesiąknęłam duchem franciszkańskim i jego świętymi. Oczywiście zawsze podziwiałam św.Franciszka z Asyżu i św.Maksymiliana M. Kolbego, może dlatego, że jest patronem naszej parafii, a może szczególnie dlatego, że oddał swoje życie za drugiego człowieka. Byłam w Niepokalanowie i w obozie, gdzie zginął i to, co zobaczyłam i dowiedziałam się o nim wywarło na mnie duże wrażenie i podziw dla tego świętego.

Ale jakoś bardzo podziwiam i chciałabym w jakiś sposób kroczyć za osobą św.Klary, przyjaciółką św.Franciszka, która była współzałożycielką klauzurowego zakonu Sióstr Klarysek. Miałam okazję odwiedzić ich klasztor i ogólnie dowiedzieć się o nich trochę. I podziwiam jej "wpatrzenie się" w Najświętszy Sakrament jeśli tak to można nazwać.

A skąd np. św.Teresa od Dz Jezus, którą też podziwiam? Skoro ona jest od Sióstr Karmelitanek Bosych? Może poprostu dlatego, że wskazała "małą drogę" do Nieba...

Osoba o tym imieniu jest wrażliwa, spokojna, z dużym poczuciem obowiązku. Obdarzona jest wielkimi ideałami. Charakter stały, nieumiejący narzucić drugim swej woli. Cechuje ja odwaga, niezależność myślowa i w działaniu. Jest zawsze dobra nauczycielka i wzorowa matka.

Znane osoby noszące to imię:
Święci
św. Agnieszka Rzymianka - męczenniczka
św. Agnieszka z Poitiers - zakonnica
św. Agnieszka z Asyżu - klaryska z Asyżu, siostra św. Klary
św. Agnieszka Przemyślidka (zwana Czeską lub z Pragi) - czeska królewna, klaryska czeska
św. Agnieszka z Montepulciano - włoska dominikanka
św. Agnieszka Le Thi Thanh - wietnamska męczennica
św. Agnieszka Kim Hyo-ju - koreańska męczennica
św. Agnieszka Tsao Kouy - chińska męczennica

Inne osoby
Agnieszka Chylińska - piosenkarka
Agnieszka Duczmal - dyrygentka
Agnieszka Dygant - aktorka
Agnieszka Holland - reżyser
Agnetha Fältskog - wokalistka ABBY
Agnieszka Kotulanka - aktorka
Agnieszka Młynarczyk - aktorka
Agnieszka Osiecka - poetka
Agnieszka Radwańska - polska tenisistka
Agnieszka Rylik - polska pięściarka, mistrzyni świata WIBF w wadze lekkopółśredniej
Agnes Varda - reżyser
Agnieszka Wosińska - aktorka
Agnieszka Wagner- aktorka
Agnieszka Włodarczyk - aktorka

Znaczenie: Imię żeńskie nadawane od IV wieku n.e.. Wywodzi się z greckiego słowa hagnos oznaczjącego "czysty", "święty","bez zmazy".

Agnieszka obchodzi imieniny 5 razy w roku

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
XIX Niedziela Zwykła 10.08.2008 r.

1. W czwartek, 14 sierpnia, w dniu wspomnienia św. Maksymiliana, patrona naszej parafii, będziemy obchodzili uroczystość odpustową. Zapraszamy naszych parafian do licznego udziału we Mszy Świętej o godz. 18.00. Podczas uroczystości ks. Dziekan Andrzej Lesiński wprowadzi w posługę proboszcza o. Daniela Pliszkę.
2. W piątek przypada Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej. Msze Święte w tym dniu jak w porządku niedzielnym. Poświęcenie owoców, kwiatów, ziół na zakończenie każdej Mszy Świętej.
3. Dziś po Mszach Świętych zbieramy ofiary do puszek na wykończenie budowy naszego kościoła. Msza Święta w intencji ofiarodawców zostanie odprawiona w najbliższą środę o godz. 18.00. Dziękujemy za wszelkie ofiary na ten cel.
4. Połowa tacy z przyszłej niedzieli zostanie przeznaczona na Katolicki Uniwersytet Lubelski.
5. Kalendarz liturgiczny:
Poniedziałek – święto św. Klary z Asyżu
Czwartek – uroczystość odpustowa św. Maksymiliana
Piątek – uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej

o. Daniel Pliszka

No właśnie
"Z jednej strony fajnie, z drugiej nie. "
I ja Was wręcz przestrzegam przed BYCIEM KUMPLEM szczególnie dla faceta na ktorym Wam zalezy.
Jak bardzo byśmy nie były "z jajami" to nalezy sobie powiedzieć prawdę najwazniejszą ;
JESTESMT KOBIETAMI!!!
Ktos madry zasugerował ,ze miedzy mezczyzna a kobieta przyjazn nie istnieje ,tylko jedna ze stron sie w drugiej podkochuje.
I TO JEST PRAWDA
Bardzo często Ci nasi kumple sie w Nas podkochują ,tylko my zakompleksione tego nie widzimy .
Ja dzisiaj po latach gdy rozmawiam z moimi 'KUMPLAMI' jestem pewna ,że tak było.
Wtedy jednak myslałam .
- Kto taką jak ja by chciał....
Dlatego bodżmy kobietami - nie bójmy sie tego , a że jestesmy bardziej charakterne, to tylko dodaje nam uroku.
Jesli ktoś nie widział filmu "Poskromienie złośnicy " z Liz Taylor to zachęcam .Na pewno w jakiś starociach znajdziecie.
A chłopakom kumplom ,czasami warto przypominac ,że jestesmy kobietami, chociazby żartem np;
- Uwielbiam przeklinac w Twoim towrzystwie.Podobno słowa z literką r rozprężają.
Ale ty nie przeklinaj w moim ,bo ja kobieta jestem

Sw Franciszek z Asyżu okreslił przyjażn miedzy mezczyzną a kobietą tak;
"Jest to przyjażń pełna miłości i miłość pełna przyjażni"
A wiedział co mówił , w końcu przyjażnił sie z św Klara.

Kilkanaście stajenek ze zwierzętami, betlejemskie domki i szopa zbudowana ze stuletnich desek tworzą żywą szopkę, która stoi na placu Jana Pawła II przy kieleckiej katedrze. W kościele franciszkanów można oglądać szopkę nawiązującą do "Władcy pierścieni" Tolkiena.

W kościele p.w. św. Franciszka z Asyżu po raz drugi stanęła szopka inspirowana twórczością Tolkiena. Aniołami są w niej elfy, m.in. Arwena, a pasterzami - hobbici. Świat zła symbolizują upiory Nazgule, piekłem jest Mordor. W szopce stoi również czarodziej Gandalf.

Oprócz postaci z książek brytyjskiego pisarza w szopce, która ma około 30 metrów kwadratowych powierzchni, zgodnie z tradycją znajduje się Jezusek, Matka Boska i święty Józef. Stanęły tam także m.in. figurki patrona zakonników - świętego Franciszka, świętej Klary, Matki Teresy z Kalkuty, Ojca Pio i króla Jana III Sobieskiego.

Szopkę tworzył przez trzy lata zafascynowany twórczością Tolkiena zakonnik Jerzy Stopa, który jest kapelanem w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Dedykował ją swoim chorym "Aniołom" - tym, którzy odeszli i tym, którzy są pośród nas.

http://wiadomosci.onet.pl/1664012,11,item.html

Włosiennica jest stosowana nie tylko przez ascetów.
Nosiło ją wielu Świętych i Błogosławionych Kościoła Katolickiego m.in. Franciszek z Asyżu, Teresa z Avila, Ignacy Loyola, Tomasz Morus, Franciszek Salezy, Jan Maria Vianney, Teresa z Lisieux, Faustyna Kowalska, Ojciec Pio, Maksymilian Kolbe, Klara z Asyżu, Edyta Stein, Józef Sebastian Pelczar, Matka Teresa z Kalkuty.
Matt Talbot także - proces Beatyfikacyjny trwa.

Wiemy z Objawień, że godzina rozważań Męki PANA JEZUSA (nie mylić z klepaniem wierszyków) daje więcej niż rok biczowania się do krwi.

Proponuję odmawiać Drogę Krzyżową na sznurku z zawiązanymi supełkami oznaczającymi poszczególne Stacje (sznurek nosimy przy pasku jako przypominacz i narzędzie)
3-3-3-4-2
niektórzy odmawiają 15 stację - Zmartwychwstanie PANA JEZUSA
Papież Jan Paweł II codziennie odmawiał Drogę Krzyżową

Pokój i Dobro

Pięknie opisane spotkania ze św. Franciszkem
Moje chyba jest zwyczajne, nie na opowieść w scenerii z kominkiem ..ale zawsze to coś.....
Otórz mieszkam niedaleko sanktuarium na Górze św. Anny którego opiekunami sa Franciszkanie, niejako wychowałam się pod skrzydłami Kalwari, uczestniczyłam w pielgrzymkach do niej itp....wiec "brazowi bracia" nie byli mi obcy, ale Franciszek...no cóż- czasem wydawał mi się dobrym świętym...ale dla starych babć...hehe
Dopiero w szkole średniej zaczęłam brać udział w rekolekcjach franiciszkańskich- zresztą; tam u nas to się dopiero rozkrecało wszystko......i tak mijały latka. Nawet nie zauważyłam kiedy św Franciszek i Klara(tak- moja ulubiona Klara!...myślę, że Franciszek nie jest o Nią zazdrosny ) stali sie moimi ulubionymi patronami.....
......a zapomniałam dodać, że w mojej rodzinie miał już swoje miejsce: moja babcia była w III Zakonie- ale zupełnie nie zwracałam na to uwagi, dopiero kiedy umarła-została pochowana we franciszkańskim habicie dotarło do mnie kim była....
Moje zafascynowanie umocniło się, kiedy przeżyłam swoją; pielgrzymkę do Włoch, odwiedziłam Asyż, Porcjunkulę, Alwenię.........ech! Dużo by wspominać
Teraz jestem zwią;zą;na z RMF(Rodzina Młodziezy Franciszkańskiej), właściwie to uczestniczyłam z moimi przyjaciółmi w jej zakładaniu ..to było "trochę "lat temu....ale nadal jestem wierna Franciszkowi....

18 września 2005 roku o godz. 17:00 w poznańskiej Bazylice Archikatedralnej odbędzie się czterdziesta szósta prezentacja w ramach cyklu "VERBA SACRA - Modlitwy katedr polskich" z udziałem popularnych polskich aktorów młodego pokolenia Doroty Choteckiej i Radosława Pazury. W ich interpretacji usłyszymy fragmenty tekstów Świętego Franciszka i Świętej Klary. M.in. Pieśń słoneczną, List do rządców narodów, List do duchownych, Listy do Agnieszki.

Pomysłodawcą prezentacji jest O. dr Ernest Siekierka, a autorem komentarza, O. dr Franciszek Chodkowski – obaj franciszkanie z Prowincji Św. Franciszka z Asyżu.

wiecej
http://franciszkanie.net/wydarzenia.php?id=86

Przeczytałam książkę pt . : Św. Franciszek z Asyżu " Wesoły żebrak autorstwa Luisa de Vohla , która przybliżyła mi sylwetkę świętego Franciszka a także świętej Klary . Wzruszająca powieść mówiąca o drodze Franciszka , który zamienił rycerską zbroję na habit , by stać się wiernym żołnierzem Chrystusa .

WAKACJE Z CHRYSTUSEM 2007
Przesyłam do zainteresowanych plan wyjazdów na WAKACJE Z CHRYSTUSEM wraz z braćmi z naszego Centrum Młodzieżowo Powołaniowego www.trzejtowarzysze.pl
Franciszkańskie Centrum Młodzieżowo-Powołaniowe „Trzej Towarzysze” zaprasza młodzież na wspólne przeżycie letniego czasu w duchu św. Franciszka i św. Klary.
Proponujemy następujące turnusy:
Koszarawa (9-14.07.2007) – turnus dla ministrantów (od 13 lat, koszt 150zł)
Miejska Górka (9-14.07.2007) – turnus dla kandydatów do Zakonu (koszt 50zł)
Góra św. Anny (16-21.07.2007) – Święto Młodzieży (od 16 lat, wpisowe 70zł)
Asyż (6-13.08.2007) – Europejski Zjazd Franciszkański (od 18 lat, koszt 800zł)
Pakość (16-24.08.2007) – turnus dla młodzieży (od 15 lat, koszt 300zł)

Nazario OFM dnia Czw Maj 22, 2008 2:43 pm, w całości zmieniany 2 razy

Ukazała się książka o. Wiesława Blocka OFMCap, która prezentuje osobę i duchowość św. Klary z Asyżu, w nowej perspektywie, dzięki całościowemu ujęciu spuścizny epistolarnej Świętej.

Jeszcze do niedawna osoba św. Klary z Asyżu była przedstawiana tylko w kontekście postaci św. Franciszka. Uważano, że jest ona jedynie kobiecym wyrażeniem idei i myśli Biedaczyny z Asyżu, co najwyżej najlepszą jego naśladowczynią.

Dopiero ostatnie pół wieku przyniosło niespotykane jak do tej pory ożywienie studiów i poszukiwań dotyczących postaci św. Klary. Odkrywają one nowe oblicze Ksieni z San Damiano. Wskazują na kobietę o indywidualnej osobowości, która przez wiele lat nie tylko przewodziła wspólnocie kobiet, ale nadała jej cechy charakterystyczne, wnosząc duchową świeżość w średniowieczny Kościół, tak że stanowiła ona nowość nawet dla wspólnoty św. Franciszka.

Klara była jedną z pierwszych kobiet w historii, która przez swoje pisma zburzyła mur milczenia. Pozostawiła ich osiem: "Regułę", "Testament", "Błogosławieństwo" i pięć listów (cztery do św. Agnieszki z Pragi i jeden do Ermentrudy z Bruges). Choć jest to dorobek niewielki objętościowo, zawiera treści o istotnym znaczeniu duchowym.

http://franciszkanie.pl/news.php?id=4883

WŁOCHY. Serial o świętych Franciszku i Klarze powstanie wkrótce we włoskiej wytwórni filmowej Lux Vide, związanej z włoską telewizją publiczną RAI.

Realizatorzy zamierzają rozwinąć wątek spotkania Biedaczyny z Asyżu z sułtanem Egiptu. – Uznaliśmy za stosowne podkreślić, że idea dialogu z islamem ma długą historię, i wyjaśnić, że nieprzypadkowo Asyż stał się miejscem spotkania przedstawicieli różnych religii – powiedziała dziennikowi „Avvenire” odpowiedzialna za wytwórnię Matilde Bernabei.

Serial o św. Franciszku ma być gotowy w drugiej połowie przyszłego roku.

GN

- Bł. Luchezjusz z Poggibonsi - według tradycji razem ze swoją małżonką Buonadonną, jako pierwsi przyjęli habit III zakonu franciszkańskiego, z rąk św. Franciszka z Asyżu. Urodził się we Włoszech, w Toskanii w 1181 r. Podobnie jak św. Franciszek z Asyżu (1181-1226), w młodości zajmował się kupiectwem. Po swoim nawróceniu (1212 r.), zgodnie z ówczesnym zwyczajem, rozdał swój majątek. Od tej chwili wspólnie z małżonką Buonadonną zajmowali się dobroczynnością, pozbywając się wszystkich dotychczas zgromadzonych bogactw. Przeznaczają je na jałmużnę dla ubogich, a swój dom przekształcają w szpital.
Luchezjusz miał zamiar przyłączyć się do św. Franciszka, a jego żona do św. Klary. Jednak decyzją Franciszka było, by pozostali razem i jako małżeństwo dalej służyli Bogu. Do III zakonu, nazywanego obecnie Franciszkańskim Zakonem Świeckich, zostali przyjęci przez św. Franciszka z Asyżu.
W 1221 r. św. Franciszek ofiaruje małżonkom habity pokutne popielatego koloru oraz franciszkańskie sznury, ustalając dla nich regułę według której mieli odtąd żyć i czynić dobro. Oboje małżonków uznaje się za pierwszych tercjarzy franciszkańskich.

Franciszkański krzyż o wysokości 10 m i szerokości 7,5 m powstaje w Gliwicach. Zostanie on zawieziony przez gliwickich franciszkanów na Ogólnopolskie Spotkanie Młodych na Lednicy. Trzynasta edycja spotkań odbędzie się 6 czerwca.
Krzyż franciszkański to ikona z wizerunkiem Jezusa Chrystusa, wykonany na wzór krzyża z kościoła w San Damiano niedaleko Asyżu. Ikona przedstawia Jezusa Ukrzyżowanego i świadków. Krzyż powstał w średniowieczu, obecnie znajduje się w Bazylice św. Klary w Asyżu. To właśnie z krzyża w San Damiano Chrystus miał przemówić do św. Franciszka.
http://ekai.pl/diecezje/gliwicka/x20068/gliwice-powstaje-metrowy-krzyz-na-spotkania-lednickie/


Poniżej zamieszczam link do strony zewnętrznej. Możemy znaleźć tam wszystkie pisma św. Franciszka z Asyżu i św. Klary. Miłej lektury!

http://www.ofm.pl/pisma/spis.htm
http://www.ofmconv.pl/Pisma/
http://www.swanna.pl/prw/pisma/pisma_fr/pisma_fr.html

Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Co za zbieg okolicznosci.. Ja tez teraz mam fiola na punkcie Frania z Asyżu. Achh Moniko kochana, to chyba telepatia, albo inne jakies nadprzyrodzone moce

A ja wlasnie czytam biografie Św Klary z Asyżu (thanks to Monika ) no i jest faaaajna A potem zabieram sie za to, co Monika wlasnie skonczyla

Bo jednak powieść a biografia to dwie zupełnie inne sprawy, a "Klara" właśnie powieścią była Moim zdaniem biograf Adrian House odwalił kawał dobrej roboty, świetnie przeanalizował każdy element życia Franciszka, trafnie wprowadza własne przemyślenia które ułatwiają spojrzenie na świętego i - co jest bardzo ważne - pisze bardziej językiem felietonu czy gawędy niż traktatu naukowego. Ja czytałam to z prawdziwą przyjemnością, choć podobnie jak Kunc z niecierpliwością oczekuję powieściowej biografii Biedaczyny z Asyżu.

"Panie,bądź błogosławiony,Ty,któryś mnie stworzył!"
św.Klara z Asyżu

"Trzeba umieć Pana Boga chwytać za serce,to Jego "słaba" strona"
św.Teresa z Avilla.

"To mówi Bóg:Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,ta,która kocha syna swego łona?A nawet,gdyby ona zapomniała,Ja nie zapomnę o tobie!"

"Boże,Ty nas kochasz.Kiedy rozumiemy,że Twoja miłość,to przebaczenie,serce uspokaja się,a nawet przemienia"
Brat Roger z Taize.

"Gdy się modlisz,mów Bogu:Dobrze,że Jesteś-bo Bóg to samo myśli o tobie"

film jest rzeczywiście fajny,umknęło mi tylko pierwsze dwadzieścia minut bo wyłączyli u nas prąd w mieścinie,...szukam teraz po antykwariatach jakiś książek o życiu Św.Franciszka,może znacie jakieś tytuły?(poza Kwiatkami)


1. Zając Andrzej OFMConv, Święty Franciszek, Wydawnictwo WAM, Kraków 2004. (dla początkujących i nie tylko, świetnie się czyta)

2. Elementarz świętego Franciszka dla wszystkich, którzy mieszkają na całym świecie, teksty wybrał i ułożył Andrzej Zając OFMConv, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002. (wybór fragmentów ze Źródeł i z Kwiatków)

3. Manselli Raoul, Święty Franciszek z Asyżu, Editio maior, Wydawnictwo OO. Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2006. (chyba najlepsze opracowanie jakie się ukazało)

4. Źródła Franciszkańskie: Pisma świętego Franciszka, Źródła biograficzne świętego Franciszka, Pisma świętej Klary i źródła biograficzne, Teksty ustalające normy dla braci i sióstr od pokuty, red. Roland Prejs OFMCap, Zdzisław Kijas OFMConv, Wydawnictwo OO. Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2005. (no a to już dla bardzo zaawansowanych )

Pozdrawiam,
Kasia


3. Manselli Raoul, Święty Franciszek z Asyżu, Editio maior, Wydawnictwo OO. Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2006. (chyba najlepsze opracowanie jakie się ukazało)

4. Źródła Franciszkańskie: Pisma świętego Franciszka, Źródła biograficzne świętego Franciszka, Pisma świętej Klary i źródła biograficzne, Teksty ustalające normy dla braci i sióstr od pokuty, red. Roland Prejs OFMCap, Zdzisław Kijas OFMConv, Wydawnictwo OO. Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2005. (no a to już dla bardzo zaawansowanych )

Taaaa... chociaż ze względu na gabaryty, to raczej przeznaczona do użytku "stacjonarnego" . Ale jeśli chodzi o podejście do tematu, to wszystko opisuje i wyjaśnia w sposób wyczerpujący.

Nie będę oryginalna i napiszę to samo co moi poprzednicy. Potrzebuję duchowego umocnienia, które daje bierzmowanie każdemu chrześcijaninowi.
Jest to sakrament dojrzałości, duchowej dojrzałości, do której dążymy. Chcę przyjąć ten sakrament, by mocniej zjednoczyć się z kościołem Chrystusowym.

Na swoją patronkę wybrałam św. Klarę, patronuje ona Asyżowi i Florencji, zakonowi klarysek i kapucynek, bieliźniarkom, hafciarkom oraz praczkom i osobom chorym na oczy. Jest także patronką radia i telewizji.

Pozdrawiam.

Coś (nie przypuszczam, że ktoś) wycina posty z forum. Tak to wyciął moją odpowiedź, że PRZED wstąpieniem do Zakonu największe wrażenie wywarła na mnie książka Juliena Green's "Brat Franciszek". I tę biografię polecam, zwłaszcza osobom, dla których "kwiatki" byłyby za słodkie. Myślę, że ta książka jest godna polecenia dla tych osób, które jeszcze nie wiedzą wiele o św. Franciszku, jak również dla tych, którzy go znają dobrze.

Poza tym dla rozpoczynających poznawanie św. Franciszka godne polecenia są:

Carlo Carretto, "Ja, Franciszek"

Czesław Ryszka, "Pisane w Asyżu".

"Pisma św. Franciszka" (albo wydanie w którym zebrano "Pisma św. Franciszka i św. Klary"). Ta lektura jest NAJLEPSZA ze wszystkich, ponieważ w niej poznajemy św. Franciszka w oparciu o jego własne słowa.

Program dla Wadowic

Wadowice tak jak Oświęcim i Kraków powinny być objęte rządowym programem, który pozwoli na rozwój tego miasta. To miejsce jest zbyt ważne dla Polski - pisze poseł Paweł Kowal.

Wadowice mają szansę być w przyszłości polskim San Giovanni Rotondo, gdzie działał św. Ojciec Pio, czy trochę jak Asyż, który cały świat zna ze względu na świętych Franciszka i Klarę. Wadowice są jedyne w swoim rodzaju i dlatego czas pomyśleć jak Polska je wesprze.

Więcej na Program dla Wadowic

Większość z was zapewne juz poznała program jaki przedstawił Poseł Kowal, zapraszam do dyskusji nad nad tym pomysłem. Czy uważacie, że to dobry pomysł ?? Może spózniony - dlaczego Poseł Kowal teraz o tym pisze i zaprasza do dyskusji ??

Obejrzalem dziwny i piekny zarazem film o sw. Franciszku z Asyzu:
"Francesco" - rez. Liliany Cavani
Muzyka - Vangelis.

Film diametralnie rozny od innych wczesniejszych i przeslodzonych


O Boże, proszę ojca.... Ja ten film kocham !!!!

Miałem go pare lat temu nagrany ale mi się skasował !!

Dam górę złota za ten film !!! Może wiecie jak go zdobyć?

Ludzie ten film jest grany przez wspólczesnych znanych aktorów ale powala klimatem i PRAWDĄ o tym "największym" świętym.

Główną rolę gra Micke Rourke.
Również Klarę gra znana angielska aktorka, fenomenalna rola.

Doznałem olśnienia ogladając ten film który jest bardzo trudny, mało słów, ale można wreszcie poznać św.Franciszka jako osobowość prawdziwą a nie taką naiwno-cukierkową.

Obejrzcie go koniecznie jak Wam wpadnie w ręce.

.

Zakon Braci Mniejszych (łac. Ordo Fratrum Minorum, pot. Franciszkanie) założony został w 1209r. przez św. Franciszka z Asyżu. Jest to zakon żebrzący w którym szczególny nacisk kładziony jest na ubóstwo.

Zakon ten wydał wielu wspaniałych świętych: począwszy od św. Franciszka z Asyżu przez św. Antoniego Padewskiego, św. Bonawenturę, bł. Jana Dunsa Szkota, Williama Ockham i Roger'a Bacon skończywszy na świętych "Polskich" i "Tarnowskich" jak św. Jan z Duki czy św. Szymon z Lipnicy.

Św. Franciszek z Asyżu był przyczynił się do powstania 3 reguł zakonnych, które stały się fundamentami trzech zakonów:

I Zakon: Zakon Braci Mniejszych jest rodziną do której należą
- Bracia Mniejsi (znani jako franciszkanie brązowi, a w Polsce również jako Bernardyni),
- Bracia Mniejsi Konwentualni (znani jako franciszkanie czarni)
- Bracia mniejsi Kapucyni (znani jako kapucyni)

II Zakon: Siostry Klaryski, których założycielką jest św. Klara - postać związana z św. Franciszkiem.

III Zakon: Franciszkański Zakon Świeckich.

Te trzy zakony oraz wiele innych wspólnot powstałych w oparciu o reguły św. Franciszka tworzą dziś tzw. rodzinę Franciszkańską.

W dniach 21-23.10.2005 organizujemy dni skupienia w duchu św.Franciszka i św. Klary z Asyżu dla młodzieży w Chorzowie. Więcej informacji na www.trzejtowarzysze.pl
P.S. ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA.......
ZAPYTANIE TEŻ MOŻNA KIEROWAC NA MOJĄ SKRZYNKĘ;
brnazariusz@interia.pl

Witam! Ja również, razem z Zo$ką, należe do parafii p.w. Św.Franciszka z Asyżu. Dopiero teraz to doceniam, że mam blisko siebie takich zakonników, takich kochanych ludzi, do których mogę zawsze się zwrócić z problemem, którzy mi pomogą i którzy "obdarują" mnie uśmiechem i radością. Również bardzo cieszę się, ze dzieki nim poznałam wspaniałych ludzi (m.in. na róznych wyjazdach). Oni też bardzo pomagają w rozeznaniu powołania, swojej drogi zyciowej, choc przede wszystkim chłopcom (takim odpowiednikiem zakonu franciszkanów jest zakon Św.Klary, tzn. Klaryski, zakon klauzurowy), ale rózniez i ja mogę sie od nich uczyć. Organizyją przerózne zjazdy, dni skupienia, rekolekcje itp, a najblizsze odbędzie sie w pażdzierniku, od 8 do 10 na które serdecznie zapraszam chłopcó i dziewczyny. Wszystkiego dowiecie sie na stronie Młodzieżowego Centum Powołaniowego " Trzej Towarzysze" ---> www.trzejtowarzysze.pl . To moze na tyle. Z franciszkańskim pozdrowieniem : Pax et Bonum, co oznacza-Pokój i Dobro

Na własne oczy widziałam ciało św. Klary z Asyżu, coś niesamowitego. Wygląda, jakby spała. Sama nie wiem, co o tym myśleć. Może przed śmiercią ciała te były namaszczane czymś, czego składników do tej pory naukowcy nie znają, nie mam pojęcia. A że to były osoby związane z kościołem, to wynika chyba z faktu, że to właśnie kościołowi zależało na tym, aby ciało się zachowało i by zjednoczyć sobie wiernych. By zobaczyli i uwierzyli.

Znana jest przecież przjaźń św. Jana od Krzyża ze św. Teresą od Jezusa, św. Franciszka z Asyżu ze św. Klarą (też) z Asyżu (czyli między zakonnikiem a zakonnicą). I znany jest fakt, że św. o. Pio się przyjaźnił z kobietą świecką, której imienia nie pamiętam.

Czyli wszystko możliwe dla tego, kto chce.

Jacy są wasi ulubieni święci i dlaczego?
Moi to:
św. Franciszek z Asyżu
św. Klara-"roślinka św. Franciszka"
św. brat Albert(Adam) Chmielowski
Franciszek i Klara potrafili nie zważając na opinie rodziny pójść za głosem serca i oddać się całkowicie Panu
A św. br. Albert pomimo przeciwności(utrata nogi w powstaniu)nie zraził się i odpowiedział na Boże wezwanie

no to musze powtórzyć za Zo$ką ja też mam dwie ulubione święte są nimi św. Klara i św. Maria Goretti (moja patronka ). O Marii Goretti pisać nie muszę bo Zo$ka mnie wyręczyła a o św Klarze chyba dużo nie trzeba wam mowić bo kto zna św Franciszka z Asyżu zna i św Klare jego Roślinkę

ZAPROSZENIE
Pozdrawiam

W czasie wakacji w dniach 19-21 sierpia 2005 r. Siostry Kapucynki
organizują rekolekcje powołaniowe dla dziewcząt zainteresowanych spotkaniem
z charyzmatem św. Franciszka z Asyżu i św. Klary i pragnących poznać sposób
ich życia. W trakcie rekolekcji są przewidziane spotkania w grupach, ciekawe
filmy, dyskusje i inne niespodzianki. Przyjazd 18 sierpnia wieczorem do godz
21.00.
Weź ze sobą Pismo św., coś do pisania, instrument muzyczny na którym
grasz. Wyżywienie i nocleg zapewniają siostry.
Zakończenie rekolekcji w niedzielę o godz. 14.00.
Zgłoszenie prześlij na adres sióstr podany na stronie lub powiadom nas
telefonicznie.
Życzymy miłego i radosnego czasu spędzonego w atmosferze
franciszkańskiej radości i pokoju!

Pokój i Dobro!
W imieniu Sióstr Kapucynek z Krakowa
br. Robert Krawiec OFMCap.

Klasztor Mniszek Kapucynek
ul. Rżącka 15
30 - 687 Kraków
tel. 012/ 658 90 15
kapucynki@kapucynki.pl

Zapraszam serdecznie na spotkanie tematyczne Ruchu Ekologicznego Św. Franciszka z Asyżu; na którym pani dr hab. Klara Tomaszewska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wygłosi prelekcję na temat zmian klimatycznych.
Spotkanie odbędzie się w środę, 4.03.2009 r. o godz. 19.30 w kawiarence Domu Katechetycznego OO. Franciszkanów przy ul. Kruczej (wejście od ul. Oficerskiej przez bramę).

Podam Ci parę imion :
    Św. Agata - dziewica, męczennica, patronka pielęgniarek
    Św. Agnieszka - dziewica i męczennica
    Św. Brygida - dziewica i patronka Irlandii
    Św. Ita - dziewica
    Bł. Izabela była córką króla Francji Ludwika VIII i św. Blanki
    Św. Joanna d’Arc - patrona Francji
    Bł. Jolanta Helena - księżna, wdowa, zakonnica
    Św. Julia ur. się w 1751 r. we Francji
    Bł. Karolina - dziewica, męczennica, patronka diecezji rzeszowskiej
    Św. Kinga (Kunegunda) ur. się w 1234 r. w węgierskiej rodzinie królewskiej
    Św. Klara, duchowa siostra św. Franciszka, przyszła na świat, podobnie jak on, w Asyżu w 1193 r.
    Św. Lidia pochodziła z Tiatyry w Azji Mniejszej
    Św. Łucja pochodziła z Syrakuz na Sycylii
    Maria, którą nawrócił Jezus i która wraz z Maryją, Jego Matką i św. Janem, była świadkiem Jego ostatnich chwil
    Św. Monika - patronka matek - przyszła na świat w 332 r
    Bł. Natalia Tułasiewicz ur. się 9.04. 1906 r. w Rzeszowie w rodzinie urzędniczej
    Św. Róża - Izabela de Floresy del Oliva

Więcej imion (kliknij)

P.S. Wszystkie imiona, które podałam są święte

Wyraz MALK oznacza po polsku "król". MOLOCH pochodzi od hebrajskiego MELECH
i oznacza KRÓL. 1. epitet starożytnych bóstw semickich, którym składano
ofiary z ludzi 2. przen. coś nienasyconego, pochłaniającego wiele ofiar. Na
pewno wiesz, że święto Trzech Króli, które przypada zawsze na dzień 6
stycznia jest związane z Mędrcami Wschodu: Kacprem, Melchiorem i Baltazarem.
Otóż wchodzi tu w rachubę imię MELCHIOR. Zobacz teraz jaka z tym jest
związana historia. Okazuje się, że od języka aramejskiego słowo MELKA
oznacza "KRÓL".
Po aramejsku mówiono w Syrii, Palestynie i Mezopotamii w roku 300 przed
Chrystusem. Chrystus używal języka aramejskiego, choć mógł też posługiwać
się językiem hebrajskim i greckim. Zauważ, że Israel Aszendorf, który żył w
latach 1909 - 1956, był żydowskim poetą i dramaturgiem. Pisał w języku
jidysz. W twórczości podjął problem bezradności człowieka wobec zła. Jeden z
jego dramatów ma tytuł "Der melech Dowid", co oznacza: "Król Dawid".
Musisz wiedzieć, że język jidysz to język Żydów. Powstał w 10 do 12 wieku na
podłożu dialektów średnio - wysoko - niemieckich z dodatkiem elementów
hebrajskich, romańskich i słowiańskich. Jeden z jego poematów ma tytuł: "In
a grojser fremder sztot" - "W dużym obcym mieście". Po niemiecku to brzmi:
"In einer grosser fremder Stadt". .
Imię MELCHIOR oznacza z hebrajskiego KRÓL ŚWIATŁOŚCI. Zauważ, że OR oznacza
w heraldyce ( nauce o herbach ) "złoto". Po włosku chiaroscuro (czytaj:
"kjaroskuro"  oznacza w plastyce :"światłocień" (stosowanie wyraźnych
kontrastów światła i cienia ).
Po włosku: chiaro + oscuro oznacza jasny + ciemny,
po niemiecku "klar" oznacza "jasny",
KLARA  -  jasna, jaśniejąca, wyraźna ( od łac. clareo - być jasnym,
błyszczeć; claritas, atis  -  jasność, światłość; clarus  -  jasny,
wyraźny );
imię świętej z Asyżu ( XII - XIII wiek ), założycielki zakonu klarysek i
Klary Schumann ( 1819 - 1896 ); Clara, żona Roberta Schumanna ( 1810 -
1856 ); była znakomitą pianistką.
Po angielsku "clear" oznacza "jasny". Wyrazy:
(niem.) das Helldunkel, (ang.) light-and-shade effects ,oznaczają
"światłocień".
"Obskurny" ( po łacinie "obscurus" oznacza "ciemny").
"Obskurant" to człowiek zacofany.Słowo "chiar" (po włosku czyta się "kjar")
oznacza "jasny".

Jupiter


| Mylisz sie, bez dyskusji moga przejsc tylko te imiona, ktore sa w spisie,
a
| nie imiona bohaterek seriali. Panie z USC takie spisy maja przed soba i
| zaraz wiedza, ktore jest dobre, a ktore zle. [ciach]

To skąd się biorą dzieci pokrzywdzone takimi imionami? Dżesikę slyszałam
na
własne uszy, Alana znam osobiście, Samantę widziałam w telewizyjnym
reportażu. Nie wierzę, żebym miała tyle halucynacji, w dodatku tak
monotematycznych.

Pozdrówka

Camille


Oczywiscie, ze nie masz zadnych halucynacji. Te imiona zostaly juz dawno
wprowadzone do SPISU. Dane z 1994 roku mowia, ze w naszej Ojczyznie bylo 28
Isaur, 38 Izaur, 114 Jesik, 250 Jessic, 3 Drzesiki i 5 Dzesik. Bylo tez 9
Dustinow i 54 Dastinow, a takze 32 Elwisow i 11 Elvisow. Co ciekawe bylo tez
111 Edith i skromnych dwoch Ringo. Wiekszosc z tych imion jest juz w spisie
(na pewno te z duza liczba nosicieli) , a znalazla sie tam, dzieki
determinacji rodzicow, ktorzy pewnie musieli sie sporo nameczyc, zeby takie
imiona zarejestrowac. Czesc z tych imion pewnie znalazla sie przez przypadek
(na przyklad stad tak duzo mutacji Dzesiki) i stad moje wczesniejsze
pytanie, co grozi pani z USC za niedopilnowanie swojego obowiazku, czyli
sprawdzenia czy imie znajduje sie w SPISIE.

W niedalekiej przyszlosci postaram sie opisac przypadek procesu powstawania
wlasnie takich nowych imion na przykladzie mojej siostry ciotecznej, ktora
nazywa sie Amudena (zdrobniale Ama). Wypytam tylko ciotke, jak takie imie
jej zalatwila. Aha, Ama wcale nie czuje sie pokrzywdzona, wrecz odwrotnie
jej imie zwraca uwaga i bardzo jej lubi.

Za to inna moja przyjaciolka z lat dzieciecych zawsze byla mi znana jako
Klara (imie wywodzace sie od swietej sredniowiecznej Klary z Asyzu -
wspolpracowniczki sw. Franciszka) . Niedawno dowiedzialem sie, ze imie to
bylo jakoby jej przeklenstwem przez lata (mnie osobiscie sie podobalo -
dodawalo Klarze jakiegos swoistego uroku) i zmienila je wbrew woli rodzicow
na... Anna (imie starsze o kilka wiekow, upowszechnione przez apokryfy wg
ktorych to imie nosila matka Marii matki Jezusa - obecnie najczestsze imie
zenskie w Polsce). Ciekawe czym kierowala sie Klara-Anna w tej zamianie.
Brzmieniem imienia, jego znaczeniem dla niej, historia z nim zwiazana,
symbolika? Gdybyscie musieli/mogli wybrac sobie imie na nowo, to jakie ono
by bylo?

Kolak


Hej, cześć,

Oczywiscie, ze nie masz zadnych halucynacji. Te imiona zostaly juz dawno
wprowadzone do SPISU. Dane z 1994 roku mowia, ze w naszej Ojczyznie bylo 28
Isaur, 38 Izaur, 114 Jesik, 250 Jessic, 3 Drzesiki i 5 Dzesik. Bylo tez 9
Dustinow i 54 Dastinow, a takze 32 Elwisow i 11 Elvisow. Co ciekawe bylo
tez
111 Edith i skromnych dwoch Ringo.


Czas umierać :-)

Wiekszosc z tych imion jest juz w spisie

(na pewno te z duza liczba nosicieli) , a znalazla sie tam, dzieki
determinacji rodzicow, ktorzy pewnie musieli sie sporo nameczyc, zeby takie
imiona zarejestrowac. Czesc z tych imion pewnie znalazla sie przez
przypadek
(na przyklad stad tak duzo mutacji Dzesiki) i stad moje wczesniejsze
pytanie, co grozi pani z USC za niedopilnowanie swojego obowiazku, czyli
sprawdzenia czy imie znajduje sie w SPISIE.

W niedalekiej przyszlosci postaram sie opisac przypadek procesu powstawania
wlasnie takich nowych imion na przykladzie mojej siostry ciotecznej, ktora
nazywa sie Amudena (zdrobniale Ama). Wypytam tylko ciotke, jak takie imie
jej zalatwila. Aha, Ama wcale nie czuje sie pokrzywdzona, wrecz odwrotnie
jej imie zwraca uwaga i bardzo jej lubi.


Znałam kiedyś Hiszpankę imieniem Almudena. Być może Amudena to jakaś forma
pochodna (w końcu tylko jedna litera różnicy).

Za to inna moja przyjaciolka z lat dzieciecych zawsze byla mi znana jako
Klara (imie wywodzace sie od swietej sredniowiecznej Klary z Asyzu -
wspolpracowniczki sw. Franciszka) . Niedawno dowiedzialem sie, ze imie to
bylo jakoby jej przeklenstwem przez lata (mnie osobiscie sie podobalo -
dodawalo Klarze jakiegos swoistego uroku) i zmienila je wbrew woli rodzicow
na... Anna (imie starsze o kilka wiekow, upowszechnione przez apokryfy wg
ktorych to imie nosila matka Marii matki Jezusa - obecnie najczestsze imie
zenskie w Polsce). Ciekawe czym kierowala sie Klara-Anna w tej zamianie.
Brzmieniem imienia, jego znaczeniem dla niej, historia z nim zwiazana,
symbolika? Gdybyscie musieli/mogli wybrac sobie imie na nowo, to jakie ono
by bylo?


Niektórzy uważają, że Klara to imię staroświeckie. Jedna moja szefowa miała
na drugie imię Klara i starannie ten fakt ukrywała, bo żywiła właśnie takie
przekonanie. Być może motywacja Twojej kuzynki była podobna. Ja mojego
imienia też nie lubiłam w dzieciństwie, bo bylam jedyną Kamilą w szkole,
wśród paru setek Katarzyn, Dorot i Ann, a dzieci na ogół nie lubią się
wyróżniać. Teraz je bardzo lubię i nie zmieniłabym go za żadne skarby. To
imię jest częścią mnie, jak ręka czy oko.

Camille

Kolak



| W niedalekiej przyszlosci postaram sie opisac przypadek procesu
powstawania
| wlasnie takich nowych imion na przykladzie mojej siostry ciotecznej,
ktora
| nazywa sie Amudena (zdrobniale Ama). Wypytam tylko ciotke, jak takie imie
| jej zalatwila. Aha, Ama wcale nie czuje sie pokrzywdzona, wrecz odwrotnie
| jej imie zwraca uwaga i bardzo jej lubi.

Znałam kiedyś Hiszpankę imieniem Almudena. Być może Amudena to jakaś forma
pochodna (w końcu tylko jedna litera różnicy).


Almudena to rzeczywiscie imie hiszpanskie pochodzenia arabskiego, dosc
popularne w Hiszpanii, istnieje tez znane towarzystwo bodajze
ubezpieczeniowe o takiej wlasnie nazwie. I oczywiscie Amudena jest forma
pochodna od Almudeny. Po prostu ciocia odjela "l". Uzasadnione jest tez, ze
modyfikowala wlasnie takie imie, poniewaz jest mocno zwiazana z Hiszpania,
przez wiele lat pracowala w ambasadzie, etc.

Piszac, ze chce przyblizyc proces powstawania takich imion na przykladzie
mojej siostry, mialem jednak na mysli przede wszystkim to, jak takie imie
zarejestrowac, a nie skad ludzie biora takie pomysly.

| Za to inna moja przyjaciolka z lat dzieciecych zawsze byla mi znana jako
| Klara (imie wywodzace sie od swietej sredniowiecznej Klary z Asyzu -
| wspolpracowniczki sw. Franciszka) . Niedawno dowiedzialem sie, ze imie to
| bylo jakoby jej przeklenstwem przez lata (mnie osobiscie sie podobalo -
| dodawalo Klarze jakiegos swoistego uroku) i zmienila je wbrew woli
rodzicow
| na... Anna (imie starsze o kilka wiekow, upowszechnione przez apokryfy wg
| ktorych to imie nosila matka Marii matki Jezusa - obecnie najczestsze
imie
| zenskie w Polsce). Ciekawe czym kierowala sie Klara-Anna w tej zamianie.
| Brzmieniem imienia, jego znaczeniem dla niej, historia z nim zwiazana,
| symbolika? Gdybyscie musieli/mogli wybrac sobie imie na nowo, to jakie
ono
| by bylo?

Niektórzy uważają, że Klara to imię staroświeckie. Jedna moja szefowa
miała
na drugie imię Klara i starannie ten fakt ukrywała, bo żywiła właśnie
takie
przekonanie. Być może motywacja Twojej kuzynki była podobna. Ja mojego
imienia też nie lubiłam w dzieciństwie, bo bylam jedyną Kamilą w szkole,
wśród paru setek Katarzyn, Dorot i Ann, a dzieci na ogół nie lubią się
wyróżniać. Teraz je bardzo lubię i nie zmieniłabym go za żadne skarby. To
imię jest częścią mnie, jak ręka czy oko.


I o to chodzi, i o to chodzi...

A Klara dalej mi sie podoba i nie kojarzy mi sie zupelnie z zapachem
mieszkania babci.

Kolak


ktosiu kochana, ja polecam taką wspaniałą swiętą na K- św. Klarę z Asyżu- duchową siostrę sw. Franciszka.

Ja sama wybrałam ją jako swoją patronkę na bierzmowanie, więc z cała odpowiedzialnością mogę ją polecić.

Myślę, że jest to możliwe, a za przykładem takiej Miłóści są św. Klara i św. Franciszek z Asyżu. Znane też są tzw białe małżeństwa, czyli małżonkowie, którzy ślubowali sobie czystość sexualną. Lecz moim zdaniem, to ja nie wiem czy bym dał radę - w takim związku

Myślę, że takim niedoścignionym przykladem miłości-przyjaźni, jest św. Franciszek z Asyżu i św. Klara. Pewnie dobrze znacie tę historię. Ale czy jest to możliwe w świecie ?...... No ja jeszcze czegoś takiego nie widziałem, ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

A moją patronką jest św. Agnieszka z Asyżu - młodsza siostra św. Klary

W katolicyzmie stygmat jest symbolem szczególnego związku z Bogiem.

Stygmatem mogą być np. rany pojawiające się u ludzi a odpowiadające ranom Chrystusa (na dłoniach, stopach i boku). Człowiek u którego takie rany występują nazywany jest stygmatykiem. Stygmatykami byli między innymi święty Franciszek z Asyżu oraz Ojciec Pio. Rany takie mogą cały czas krwawić, nie goją się, ale także nie ropieją mimo braku sterylności, a po śmierci stygmatyka często znikają. Stygmaty były przyczyną wielu kontrowersji wśród katolików, głównie dotyczących ich autentyczności oraz możliwości kontrolowania przez naznaczonego.

Uczniowie Chrystusa zostali naznaczeni stygmatem Ducha |więtego, objawiającym się jako umiejętność komunikacji w dowolnym języku, przedstawianym również jako język ognia ponad głową naznaczonego.

Niektórzy święci i błogosławieni, którzy mieli widoczne lub ukryte stygmaty

* św. Franciszek z Asyżu
* św. Małgorzata Węgierska
* św. Małgorzata z Kortony
* bł. Mechtylda z Hackeborn
* św. Gertruda Wielka
* św. Klara z Montefalco
* bł. Klara z Rimmi
* bł. Aniela z Foligno
* św. Katarzyna ze Sieny
* bł. Dorota z Mątowów
* św. Franciszka Rzymska
* św. Katarzyna z Genui
* św Teresa z Avila
* św. Katarzyna Ricci
* św. Magdalena Pazzi
* św. Jan Boży
* św. Jan od Krzyża
* św Alfons Rodriquez
* św. Małgorzata Maria Alacoque
* św. Weronika Giuliani
* Anna Katarzyna Emmerich
* św. Gemma Galgani
* Maria Marta Chambon
* Maria Józefa Menendez
* św. Faustyna Kowalska
* Adrienne von Speyr
* Alexandrina Maria da Costa
* Teresa Neumann
* św. Ojciec Pio
* Marta Robin



[wikipedia.pl]

zmieniłem post, bo to co było, nie dało się przeczytać! każda z wymienionych osób zasługuje zresztą na osobny temat! /dzok

Ja zazwyczaj mam jakieś aktualne zdjęcie w ostatnich miesiącach była bazylika św. Klary w Asyżu, kaplica Chrystusa Sługi i jubileusz księdza z naszej parafii. Teraz - jak zawsze po reinstalacji systemu - rozkoszuję się przez jakiś czas oryginalną tapetką Toshiby

09.08
Jan z Alverna bł. urodził się w 1259 r. w Fermo ( Włochy ); w 1272 r. wstąpił do franciszkanów, a od ok. 1289 r. aż do śmierci żył jako pustelnik na górze Le Verna ( gdzie św. Franciszek otrzymał stygmaty ), w pn. Włoszech. Zasłynął dzięki licznym cudom oraz imponującej erudycji, która została mu dana w cudowny sposób. Zmarł 9 sierpnia 1322 r. w pustelni na Le Verna.
W 1880 r. aprobata kultu.

11.08
Klara z Asyżu św. była założycielką nazwanego od jej imienia zakonu klarysek. Już dwa lata po jej śmierci papież Aleksander IV ogłosił ją świętą; jego poprzednik papież Innocenty IV na dwa dni przed śmiercią Klary ( 9 sierpnia 1253 r. ) oficjalnie zatwierdził jej Zakon Sióstr Ubogich. Klara przyszła na świat a Asyżu ( Umbria, Włochy ) w 1194 r. w rodzinie szlacheckiej. W młodości ze zdziwieniem przyglądała się radykalnym zmianom, jakie nastąpiły w życiu jej przyjaciela Franciszka z Asyżu, starszego od niej o 12 lat. W końcu i ona zapragnęła naśladować Chrystusa, zachowując czystość i wyrzekając się wszelkiej własności. W wieku 18 lat uciekła z domu rodzinnego i udała sie do Porcjunkuli, gdzie z rąk Franciszka otrzymała habit i welon zakonny. Wraz ze swoją siostrą Agnieszką osiedliła sie pod kościołem św. Damiana k. Asyżu, obok którego z czasem powstał mały klasztor, będący pierwszą siedzibą klarysek. Regułę tej wspólnoty napisał Franciszek, wzorując się na regule własnego zakonu. W 1216 r. papież Innocenty III nadał Klarze i jej klasztorowi przywilej życia w ubóstwie. Przez ponad 40 lat Klara kierowała swoją wspólnotą; podobnie jak Franciszek była znaną postacią. Do S. Damiano przybywali papieże, kardynałowie i biskupi, by zasięgnąć jej rady. Od 1224 r. święta niemal przez cały czas była obłożnie chora. Zmarła 11 sierpnia 1253 r. w swoim klasztorze ( zachował sie pokój, w którym zakończyła życie ). W kościele Św. Klary w Asyżu do dziś stoi szklany relikwiarz z ubranymi w szaty szczątkami świętej.
Ikonografia: przedstawiana jako młoda zakonnica, często w habicie przepasanym sznurem, trzymająca w ręku monstrancję ( wyszła z monstrancją naprzeciw napierającym na klasztor Saracenom i w ten sposób dwukrotnie go ocaliła ), z regułą, z cyborium, z lilią, często razem z Franciszkiem.
Patronat: klaryski; Asyż; praczki, złotnicy, hafciarki, szklarze i producenci szkła, malujący na szkle; wzywana przez gorączkujących, cierpiących na choroby oczu i niewidomych; patronka telewizji.

To jesst ewentualne wyjaśnienie jednej właściwości (które w żaden sposób nie wyklucza działania sił nadprzyrodzonych), co z resztą?

Inny przypadek.

Ponad sto ciał świętych i błogosławionych nie poddaje się procesom rozkładu.
Wielu świętych za swe pełne zawierzenie Panu, już za życia zostało obdarzonych ponadnaturalnymi darami. Trwałym dowodem nadzwyczajności tych zjawisk jest dar zachowania niektórych z tych uświęconych ciał od naturalnego rozkładu po śmierci. Wielokrotnie w czasie procesu beatyfikacyjnego ekshumowano doczesne szczątki świętych (po 50 czy 100 latach), by stwierdzić, że zamiast szkieletu znajdowano nienaruszone ciało świętego. Zamiast trupiego odoru, ciała te wydzielały niebiańską woń i były naturalnie elastyczne. Niejednokrotnie pobierano części z tych ciał jako relikwie, co powodowało wypływ świeżej krwi (czasem bezbarwnej cieczy) wraz z cudownym zapachem.
Nie były one poddane konserwacji
Kilka przykładów (ciała można oglądać, są dostępne dla wszystkich).

Św. Klara 1194-1253
Ciało Św. Klary z Asyżu nie poddaje się rozkładowi od ponad 750 lat.
http://home.ica.net/~domurad/StClarte.jpg

Św.Bernadeta Soubirous 1844-1879
Nienaruszone ciało Św. Bernadety Soubirous, wizjonerki objawień z Lourdes, ekshumowano po raz pierwszy trzydzieści lat po jej śmierci w1909 roku. To uświęcone ciało nie uległo rozkładowi i zachowało swą naturalną świeżość.

Św. Andrzej Bobola
Był polskim jezuitą zabitym przez Kozaków. Został zamordowany w okrutny sposób: najpierw odcięto mu uszy, nos, wargi, palce i wydłubano oko, potem żywcem zdarto skórę z nóg, ramion i tułowia, pozostawiając otwarte rany z zakrzepłą krwią. Zmasakrowane ciało bez żadnej konserwacji pochowano w podmokłym gruncie wśród szczątków innych ciał. Kiedy po latach odkopano zwłoki, okazało się, że wokół wszystkie inne ciała dawno uległy rozkładowi, tylko okaleczony korpus Andrzeja Boboli pozostał nienaruszony.
W 1745 roku do Polski przybyła ekipa lekarzy z Rzymu, z profesorami Alessandro Pascolim i Raymondem Tarozzim. Po badaniach napisali oni obszerną rozprawę, w której dowodzili, że odnalezione ciało, choć niepoddane balsamowaniu, 88 lat po śmierci zachowało normalny kolor, elastyczność i miękkość tkanek. Ponieważ zwłoki świętego długo leżały w wilgotnej glebie wśród innych gnijących ciał, także powinny ulec rozkładowi. To, że stało się inaczej, komisja lekarska uznała za sprzeczne z prawami natury. Podobne orzeczenia wydawali eksperci przy kolejnych badaniach ciała: w latach 1827, 1866, 1896 i 1917.

ojej !to z ciebie bardzo franciszkanska dusz

jesli lubisz sw.Klare i Klaryski to z pewnoscia wiazesz z nimi swoja przyszlosc? czyzbys przypadkim wybierala sie do klarysek klauzurowych?
jesli bylas u Klarysek klauzurowych to napisz troche co tam robilas i jak zyja takie siostry, bo jestem ciekawa...

swiety Franczesko z asyzu to fajowy swiety.jak bylam kiedys w asyzu to chcialam sie tam zgubic specjalnie by w tym miescie zamieszkac -ale coz nie udalo sie -znalezli mnie bardzo mi sie podoba architektura tego miasta, wogole lubie male miasteczka wloskie.

swiety Maksymilian oj to dla mnie taki daleki swiety.jakos do mnie nie dotarla ta postac.

(o rzucilam nowy temat bo mi sie wydawlo ze stare tematy powoli sie wypalaja)

mala terenia-ekspresowo zostala swieta. w mlodym wieku zmarla i zostala DOKTOREM kosciola- KOBIETA -DOKTOREM! podobno wczesniej doktorami byli tylko faceci.czyzby koniec dyskryminacji w kosciele?
a czym jest ta mala droga?

ja to bym chciala znalesc dla siebie jakiegos fajnego swietego, jakis wzor dla siebie , ale zeby to byl to ktos taki normalny.wiekszosc swietych to zakonnicy lub zakonnicy kaplani zalozyiele zakonow,jacys wielcy mistycy stygmatycy- a oni sa jacys dalecy od wspolczesnego czlowieka ktory zyje normalnie w swiecie.

No to może na początek parę moich ulubionych obrazów... Polecam zwłaszcza mojego ukochanego Caravaggia:

"Ekstaza Św. Franciszka"
Albo to:
http://www.fopd.koliber.pl/galeria/franciszek/sf-caravaggio2.jpg
No i na koniec:
http://www.fopd.koliber.pl/galeria/franciszek/sf-caravaggio3.jpg
Czy nie piękne?

Jeśli chodzi o film, to na początek polecam wszystkim cudowny obraz "Brat Słońce, Siostra Księżyc" z Grahamem Faulknerem w roli głównej - dla Frankomaniaków pozycja obowiązkowa! Panorama Włoch latem, przepiękna muzyka Danovana, świetna reżyseria i przemawiająca symbolika... po tym filmie mialam ochotę wyjść na ulicę i przytulać się do każdego napotkanego drzewa i biegać za ptaszkami. Widziałam też "Francesco" z Michaelem Rourke i Heleną Bonham-Carter jako Klarą - to już dużo mroczniejszy, o wiele bardziej pesymistyczny obraz, pokrywający okres od młodości Franciszka aż po otrzymanie stygmatów. Jest dość... specyficzny. Franciszek jest w nim tak jakby zagubiony, jak marionetka, która nie bardzo potrafi zapanować nad tym, co się wokół niego dzieje, a rozpad i konflikty w Zakonie dobijają go do reszty... mam mieszane uczucia. Najlepiej samemu obejrzeć.

Literatura: tu przeczytałam też parę ciekawych tytułów, podam, jak tylko pozbieram je wszystkie do kupy. Na początek serdecznie polecam biografię Adriana House'a, "Święty Franciszek z Asyżu." Świetnie i lekko napisana, wciągająca, bogata w szczegóły i liczne interpretacje, a nawet nawiązania do współczesności i spuścizny Biedaczyny z Asyżu. Znając dokładnie jego życiorys, o wiele więcej wynosi się z musicalu

Nie wiem czy juz jest jakiś patron intenetu, ale patronką; tv to jest św. Klara z Asyżu.

p.s. moja miłość to też Wejherowo

Wczora z wieczora oglą;dałem dobry film Przy tym całym zepsuciu telewizji zdarzają się jednak dobre rodzynki. W przerwie pomiędzy kinem skandalisty Almadowara, a nocnąą ąróżow&ą#177; seriąą znalazło się miejąsce na prąawdziwą perełkę kina światowego.
Bo oto kanał "EuropaEuropa" (ci co mają; kablówkę i sat, to znają wyemitował po godzinie 22 dramat Roberto Rosseliniego z 1956 r. pt."Franciszek, kuglarz Boży" ( Uwaga - film zostanie wyemitowany również dzisiaj o godzinie 16:20 w tymże kanale )

W filmie może trochę styl życia braci całego świata został przerysowany, ale to taka maniera kina lat 50-tych. Bardzo dużo elementów komicznych, ale za to budują;cych duchowo. Realizm trochę zafałszowany - widz ma wrażenie sielskości i anielskości miejsca i bytu ówczesnych ludzi, ale może to piękno mśśa jakiś cel - ukazanie Bożej chwały.
W filmie pojawia się Klara z siostrami, przedstawiane są; oddzielne epizody z życia Franciszka i jego braci. Polecam obejrzenie tego dzieła

A oto co o kinie i Franciszku piszą; w necie:

Syn bogatego kupca, który zrezygnował z mają;tku, by żyć w ubóstwie i pracować z biednymi. Stygmatyk, głoszą;cy równość wszystkich istot wobec Boga, kochają;cy zwierzęta i potrafią#177;cy z nimi rozmawiać. święty Franciszek to jeden z najsympatyczniejszych świętych. Trudno się zatem dziwić, że wielk&ą#177; symąpati&#ą177; darzą go też filmowcy. A w szczególności Włosi. Pierwsze filmowe biografie Biedaczyny z Asyżu powstały już w erze kina niemego: w 1911 San Francisco il poverllo d'Assisi oraz w 1927 Frate Francesco Giulia Antamoro. W 1950 roku legendę "Kwśśiatki świętego Franciszka" przeniósł na ekran Roberto Rossellini jako... obraz neorealistyczny. Dwukrotnie natomiast "zmierzyła się" z Franciszkiem Liliana Cavani - w debiutanckim Francesco d'Assisi (1966) oraz powtórnie we Franciszku (1989), gdzie kontrowersyjna reżyserka w roli tytułowej obsadziła równie kontrowersyjnego aktora - Mickeya Rourśśke. O życiu świętego opowiedział także etatowy biograf włoskiego kina, czyli Franco Zeffirelli w filmie Brat Sońce, siostra Księżyc (1972). A w 2002 roku telewizja włoska zrealąizowała kolejną&#śś177; wersję opowieści o życiu założyciela zakonu francisązkanów, zatytąułowaną po prostu Francesco. Pardoksalnie w postać tśśego najbardziej znanego świętego Italii często wcialali się nie-Włosi: wspominany już Amerykanin Mickey Rourke, lecz również Kolumbijczyk Lou Castel w pierwszym filmie Cavani czy Anglik Graham Faulkner u Zeffirellego.

http://www.christianitas.pl/c/wydarzylosie/?id=278

Papież odebrał autonomię franciszkanom z Asyżu

Bracia z sanktuarium św. Franciszka w Asyżu, światowego centrum dialogu międzyreligijnego i chrześcijańskiego pacyfizmu, zostali przez papieża uzależnieni od miejscowego biskupa oraz od przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch, konserwatywnego kardynała Camillo Ruiniego.

Franciszkanie z Asyżu otrzymali autonomię od papieża Pawła VI w 1969 r. Od tego czasu prowadzone przez nich sanktuarium, odwiedzane przez miliony pielgrzymów z całego świata, stało się jedną z najbardziej śmiałych instytucji Kościoła goszcząc coroczne marsze pacyfistyczne oraz dwie pokojowe konferencje międzyreligijne w 1986 i 2002 r.

Zwłaszcza pierwsza z konferencji wzbudziła wiele kontrowersji. Brali w niej udział przedstawiciele m. in. żydów, muzułmanów, buddystów i animistów. Tym ostatnim pozwolono na rytualne zabijanie kurczaków na ołtarzu bazyliki św. Klary, a amerykańskim Indianom na obrzędowe tańce w kościele. Ówczesny kardynał Ratzinger powiedział, że to spotkanie nie może stanowić modelu dla dialogu ekumenicznego.

Vittorio Messori komentując decyzję Benedykta XVI stwierdził, że Ratzinger nie zapomniał franciszkańskiej wspólnocie ekscesów pierwszego dnia modlitwy przedstawicieli religijnych [z papieżem Janem Pawłem II]. To była kpina (…) i to bracia złamali umowę, którą zawarli.

Lewicowi komentatorzy lamentują. Padł fort dialogu, stwierdziła Livia Turco, była minister i członkini opozycyjnej partii Demokratów Lewicy. Franciszkanie nie będą już pomostem między Kościołem a społeczeństwem, ubolewała. Z kolei dziennik La Repubblica nazwał decyzję papieża szokującą inicjatywą.

Festiwal "Jeden Bóg - wiele kultur" w Sanoku, pobyt w pustelniach, górskie wędrówki i inne atrakcje proponują franciszkanie uczniom i studentom.www.franciszkanskielato.pl
www.franciszkanie.plOdbyły się już m.in. obozy wędrowne, spływy kajakowe, rajdy rowerowe, rekolekcje i dni skupienia. Kolejne atrakcje dla młodzieży oraz studentów będą organizowane przez cały sierpień i wrzesień.
Już 22 lipca rusza rajd rowerowy z Krakowa do Kalwarii Pacławskiej.
W dniach 26-31 lipca w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla odbędzie się Franciszkańskie Spotkanie Młodych pod hasłem "Z Franciszkiem i Klarą... w szkole Ewangelii". Sześciu dniom spotkania towarzyszyć będą szkoły ewangelizacyjne. Pierwszego dnia w sobotę 26 lipca będzie to "szkoła miłości", a następnie: "szkoła radości", "szkoła życia w rodzinie", "szkoła wolności", "szkoła zaufania" i "szkoła wytrwałości".
Ewangelizacji towarzyszyć będą także liczne imprezy artystyczne: szkoła tańca interaktywnego, degustacje kuchni franciszkańskiej, loterie fantowe, pokazy kina na otwartym powietrzu oraz koncerty takich wykonawców jak Wolna Grupa Bukowina, Full Power Spirit, Gospel Rain i Viola Brzezińska.
Franciszkanie z Sanoka zapraszają na II Ekumeniczny i Międzyreligijny Festiwal "Jeden Bóg - wiele kultur", który odbędzie się w dniach 21-25 lipca br. W tegorocznej edycji przewidzianych jest wiele wydarzeń religijnych oraz imprez artystycznych, które odbędą się w sanockich świątyniach oraz w Muzeum Budownictwa Ludowego (Skansenie).
2-6 sierpnia w Kalwarii Pacławskiej będzie można się przekonać, jak wygląda życie w jednej z franciszkańskich pustelni.
5-7 września będzie weekend organizowany razem z siostrami serafitkami. Spotkanie będzie kolejną okazją do poznania franciszkańskiej reguły zakonnej, zapoznania się z zakonnym nowicjatem oraz pogłębienia wiedzy o postaci św. Franciszka z Asyżu. Natomiast od 9 do 13 września w Zakopanem odbędzie się obóz górski "Ze św. Franciszkiem zdobywamy szczyty (wiary, nadziei, miłości i górskie)".http://ekai.pl/serwis/?MID=15644

Sama chciałam założyć ten temat, ale widzę, że moja kochana Kunc mnie wyprzedziła

Coś pięknego. Naprawdę. Aż dziw bierze, że powstało w Polsce (zaraz mnie zlinczujecie za takie nie-patriotyczne podejście, hehe). To właściwie nie tyle opowieść o świętym, co to gadał sobie z ptaszkami, ale przejmująca opowieść o człowieku, jego idei, przemianie i rozterkach. To przykład. Wszystkie postaci mają swoją osobowość i uczucia, które są wyraźnie zaznaczone (wstrząsająca jest np. zakochana we Franciszku Beatrycze), fabuła ma naprawdę świetne tempo, wybrane zostały najciekawsze epizody z życia Biedaczyny z Asyżu i wspaniale zilustrowane. Są momenty radosne, przy których "banan" sam się pcha na twarz (przeboski ciąg scen z żebraniem o kamienie i nasze ukochane "Dzięki, dzięki, dzięki!" czy scena szalonego tańca i wygibasów Francesco w celi po wojnie). Są też niezwykle wzruszające, jak bunt braci, umartwianie się Francesco czy wreszcie legendarna już "Droga Krzyżowa", stygmaty i śmierć głównego bohatera. Pięknie pokazany jest też wątek czystej miłości Francesco i Klary ("Róże na śniegu"...). Dekoracja, choć ascetyczna, bardzo pasuje klimatem, piękne kostiumy i przede wszystkim wspaniale wyreżyersowane oświetlenie. Jeśli do tego dodać przepiękna wprost, zróżnicowaną i uzależniającą muzykę Piotra Dziubka... same superlatywy. Spektakl trwa trzy godziny, a nie nudziłam się ani przez moment, choć byłyśmy dwa razy z rzędu. KONIECZNIE!!

Acha, i scena z szalonymi mnichami rządzi

Czy muszę dodawać, jak bardzo świetny był w tym Dziedzic? Tak, tak, Kocurek też, ale "moim" Francesco zawsze będzie Łukasz

Zapraszam serdecznie na rekolekcje "nadprogramowe" w Asyżu.
Koszt całkowity 800 zł. Gdyby ktoś chciał jechać a brakowałoby mu części tej sumy, to jest możliwość dofinansowania - o szczegóły piszcie do mnie: witchlondowski@interia.pl
Zgłoszenia także na mój adres - im szybciej tym lepiej.

www.assisi2007.org

Zaproszenie. Bracia mniejsi Europy (OFM), przekonani o swiatlosci sw. Franciszka z Asyzu, wciaz zdolnej oswiecac droge naszych narodów i wnosic nadzieje w serca mezczyzn i kobiet, zapraszaja mlodych Europejczyków w wieku od 18-30 lat na spotkanie asyskie, aby odkryc korzenie franciszkanskie naszego kontynentu.

Motywacje. Charyzmat franciszkanski od swojego poczatku wnosi wklad w ewangelizacje Europy i odnowe Kosciola. Czyni to przez dziela charytatywne i promocje ludzka najubozszych, rozwój nowego stylu zycia i duchowosci, która stawia w centrum czlowieka, wspólnote i Ewangelie Chrystusa. Mlodym, od zawsze wyczulonym na to, co jest najbardziej autentyczne i prawdziwe, ofiarujemy mozliwosc poznania daru, którym Bóg ubogacil sw. Franciszka i sw. Klare z Asyzu oraz tych, którzy dzis podazaja za nimi w ubóstwie i radosci.

Razem w Asyzu, od 7 do 12 sierpnia 2007. Miejsca, w których sw. Franciszek spotkal Boga i otworzyl ramiona dla tredowatych swego czasu, sa nam dzis cenna perla, gdzie przemawia kultura, sztuka, historia, laska i Ewangelia. San Damiano, Porcjunkula, Carceri, Bazyliki sw. Franciszka i sw. Klary, miasto sredniowieczne... opowiadaja o niezwyklej przygodzie ludzkiej i chrzescijanskiej, która dala na naszym kontynencie nowy impuls do zycia. Asyz jest pierwszym etapem pielgrzymki, która dzieki mlodym moze trwac we wszystkich krajach Europy.

Program. Wraz z mlodzieza Europy, sympatyzujaca ze sw. Franciszkiem i bedaca przyjaciólmi Braci franciszkanów, w Asyzu znajdziesz mozliwosc dzielenia sie doswiadczeniem zycia, modlitwy i przezycia wiary, która nas jednoczy, zwiedzenia miejsc i spotkania wspólnot, które swiadcza o radosci ewangelicznej Franciszka. Program przewiduje, oprócz prostego posilku i zamieszkania, wspólne swietowanie, spotkania kulturalne, zwiedzanie miejsc franciszkanskich, wystawy i filmy, modlitwe, katecheze i spotkania z autentycznymi swiadkami.

WYJAZD DO RZYMU!

WŁOCHY

Ramowy program imprezy:

Dzień 1:

Zbiórka grupy o godzinie 10:30. Wyjazd o godzinie 11:00. Przejazd przez Czechy i Austrię do Włoch.

Dzień 2:

Przyjazd do Wenecji, zwiedzanie: Plac i Bazylika Św. Marka, Pałac Dożów, Most Rialto, Most Westchnień. W godzinach wieczornych wyjazd z Wenecji. Przejazd na obiadokolację i nocleg w okolicach Monte Catini.

Dzień 3:

Po wczesnym śniadaniu przejazd do Watykanu. Udział w Audiencji Generalnej u Papieża Benedykta XVI. Po zakończeniu audiencji chwila zadumy nad grobem Ojca Świętego w grotach watykańskich. Następnie zwiedzanie Rzymu: Plac i Schody Hiszpańskie, Fontanna di Trevi, Panteon, Kapitol, Coloseum, Forum Romanum. Przejazd do hotelu w okolicach Rzymu na obiadokolację i nocleg.

Dzień 4:

Po wczesnym śniadaniu udział w uroczystościach rocznicy śmierci Jana Pawła II, dalszy ciąg zwiedzania Rzymu i Watykanu: Bazylika i Plac św. Piotra (Muzea Watykańskie). Powrót do hotelu na obiadokolację, nocleg.

Dzień 5:

Po śniadaniu przejazd do Asyżu. Zwiedzanie miasta: Bazylika św. Franciszka, Kościół św. Klary. Wyjazd w kierunku Polski. Przejazd przez Austrię, Czechy.

Dzień 6:

Przyjazd do Warszawy w godzinach popołudniowych.

CENA: 579 zł TERMIN: 29.03 – 03.04.2009

W cenie:

l 3 noclegi w hotelach **/***, pokoje 2,3,4 osobowe z łazienkami,

l 3 śniadania, 3 obiadokolacje,

l opieka pilota

l ubezpieczenie NNW, KL, bagaż.

Dodatkowo płatne:

l bilety wstępu do zwiedzanych obiektów + środki komunikacji miejskiej ok. 30 Euro

l napoje do obiadokolacji,

KOLEJNOŚĆ ZWIEDZANIA MOŻE ULEC ZMIANIE

Zapisy prowadzą:

Magdalena Żuk 503 076 340 mailto:m.zuk@uksw.edu.pl

Marta Jeżewska 500 107 925 mailto:elanor1@o2.pl

Mateusz Mirkiewicz 509 388 961 mailto:m.mirkiewicz@uksw.edu.pl

Przy zapisach prosimy podawać: imię i nazwisko, adres zameldowania, pesel oraz mail.


źródło: http://www.samorzad.uksw.edu.pl/?id_news=248&view=newsy

Efka,ale mimo iż jak to określiłaś,że będziesz się musiała 'znaleśc w ich roli",to ciekawie wyglądają Twoje plany na wakacje.Prawdę mówiąc chętnie bym się z Tobą zamieniła

A co do moich planów,to w pewnym sensie rozpoczęłam już ich realizację.Ostatnie cztery dni spędziłam na rekolekcjach w klarztorze.Jak zwykle było fantastycznie i jak każde takie rekolekcje,wiele mi dały i dużo z nich "wyniosłam".
Pierwszy dzień rekolekcji nosił tytuł:"Chrystus Drogą".Bardzo wiele mówiliśmy o samej Jego osobie i o podążaniu człowieka za Chrystusem.
Drugi dzień to:"Jezus w Sakramencie Pokuty".Był to dzień refleksji przede wszystkim nad własnym grzechem i dotychczasowym życiem.Ale był to także dzień spotkania z Panem w Najświętszym Sakramencie,czas na osobistą rozmowę z Nim,wyciszenie i modlitwę.
Trzeci dzień to:"Miłość...".W tym dniu,jak sam temat wskazuje wiele mówiliśmy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu.Przede wszystkim temat ten opierał się na miłości Boga do człowieka,ale nie zabrakło też kilku wzmianek na temat miłości między dwojgiem ludzi...
I oststni,czwarty dzień:"Pójdź za Mną!"-powołanie.Śladem św.Franciszka i św.Klary z Asyżu.Tego dnia mówiliśmy o powołaniu-czyli o wielkiej miłości człowieka do Boga.Wielu osobom,które uczestniczyły w tych rekolekcjach ten dzień (jak i całe rekolekcje) z pewnością przyniósł odpowiedzi na wiele pytań dotyczących ich dalszej drogi życiowej.Mnie samej również... .

W dalszych moich planach jest oczywiście FSM(bo jakże mogłoby być inaczej .Napewno na nim będę-26 też,tak więc o.Adasiu proszę się nie martwić-pozdrawiam .

Potem tydzień na łonie natury.Jeszcze dalsze plany to imprezka u siostry-pierwsza profesja zakonna .No i odpust Kalwaryjski.No to tyle jeśli chodzi o moje plany.Pozdrawiam.

Urodziłem sie 16 lipca.
Św. Klara z Asyżu - 16.07.1194
Robert Kranjec
Roald Admunsen
Cecylia Renata Habsburżanka.

U Franciszkanów szopka z hobbitami

PAP 11:55
Kilkanaście stajenek ze zwierzętami, betlejemskie domki i szopa zbudowana ze stuletnich desek tworzą żywą szopkę, która stoi na palcu Jana Pawła II przy kieleckiej katedrze. W kościele franciszkanów można oglądać szopkę nawiązującą do "Władcy pierścieni" Tolkiena.

Największą atrakcją szopki na wzgórzu katedralnym są zwierzęta, m.in: mulica, kucyk, owce, kozy, muflony, lamy i króliki. Szopę zbudowano ze stuletnich desek z pochodzących z remontowanego dachu katedry. Figurę Dzięciątka pobłogosławił podczas audiencji generalnej 12 grudnia papież Benedykt XVI.

Żywą szopkę otwarto już w sobotę. Podczas inauguracji kielczanie dekorowali stojące wokół stajenek choinki i śpiewali kolędy. Przez całe święta przy żłóbku kolędują zespoły ludowe i dziecięce.

W kościele p.w. św. Franciszka z Asyżu po raz drugi stanęła szopka inspirowana twórczością Tolkiena. Aniołami są w niej elfy, m.in. Arwena, a pasterzami - hobbici. Świat zła symbolizują upiory Nazgule, piekłem jest Mordor. W szopce stoi również czarodziej Gandalf.

Oprócz postaci z książek brytyjskiego pisarza w szopce, która ma około 30 metrów kwadratowych powierzchni, zgodnie z tradycją znajduje się Jezusek, Matka Boska i święty Józef. Stanęły tam także m.in. figurki patrona zakonników - świętego Franciszka, świętej Klary, Matki Teresy z Kalkuty, Ojca Pio i króla Jana III Sobieskiego.

Szopkę tworzył przez trzy lata zafascynowany twórczością Tolkiena zakonnik Jerzy Stopa, który jest kapelanem w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Dedykował ją swoim chorym "Aniołom" - tym, którzy odeszli i tym, którzy są pośród nas. (aka)

Moją patronką z bierzmowania jest Św. Klara z Asyżu.Patronuje Asyżowi i Florencji, zakonowi klarysek i kapucynek, bieliźniarkom, hafciarkom oraz praczkom. W roku 1956 ogłoszona została patronką radia i telewizji.

Święta Klara.
Duchowa siostra Św. Franciszka z Asyżu.

Roslinka św. Franciszka czyli św. Klara z Asyzu. Jeżeli chcecie coś wiecej na temat św. Klary to odsyłam na www.trzejtowarzysze.pl. dział CHCESZ WIEDZIEC WIECEJ. Pozdrawiam

PIELGRZYMKA DZIĘKCZYNNA ZA KORONACJĘ OBRAZU MATKI BOŻEJ SKALNICKIEJ DO RZYMU
10 - 20.06.2008

PROGRAM
1 dzień - Wyjazd godz. 8,00, przejazd przez Słowację, Austrię, Nocny przejazd.
2 dzień - Przyjazd do Asyżu w godzinach porannych. Zwiedzanie bazyliki św. Franciszka, bazyliki św. Klary oraz zabytkowej starówki. Kolacja, nocleg.
3 dzień - Po śniadaniu przejazd do Rzymu. Zwiedzanie miasta wg programu podanego poniżej. Kolacja i nocleg w okolicach Rzymu.
4 dzień - Śniadanie. Dalszy ciąg zwiedzania Rzymu oraz Watykanu . Kolacja. Nocleg.
5 dzień - Śniadanie. Kolejny dzień przeznaczony na zwiedzanie Rzymu i Watykanu. Kolacja, nocleg.
6 dzień - Wczesne śniadanie. Przejazd na Monte Cassino. Msza Święta na Cmentarzu Polskim, zwiedzanie Klasztoru OO Benedyktynów. Na godziny popołudniowe zaplanowaliśmy wjazd na Wezuwiusz, dla chętnych możliwa wycieczka piesza do krateru. Kolacja i nocleg w okolicach Neapolu.
7 dzień - Po śniadaniu przejazd na Monte Sant Angelo, zwiedzanie sanktuarium, oraz modlitwa w grocie Michała Archanioła. W godzinach popołudniowych zwiedzanie San Giovanni Rotondo (pamiątki oraz miejsca związane z Ojcem Pio). Kolacja, nocleg.
8 dzień - Śniadanie. Przejazd do Lanciano, modlitwa w kościele w którym miał miejsce Cud Eucharystyczny, następnie przejazd do Loreto, zwiedzanie bazyliki Santa Casa oraz cmentarza polskiego. Kolacja i nocleg w okolicach Rimini.
9 dzień - Śniadanie. Wyjazd do Republiki San Marino, zwiedzanie, zakupy. Powrót do Rimini, Czas wolny – plaża. Kolacja, nocleg.
10 dzień - Śniadanie. W dniu dzisiejszym najpierw zaproponujemy zwiedzanie bazyliki św. Antoniego w Padwie a później zwiedzanie Wenecji oraz rejs tramwajem wodnym po Canale Grande. W późnych godzinach wieczornych wyjazd w drogę powrotną. Nocny przejazd.
11 dzień - Dalszy ciąg podróży powrotnej przez Austrię i Słowację. Zakończenie pieklgrzymki w godzinach wieczornych.
Podczas pobytu w Rzymie zobaczymy m. in: Bazylikę i plac św. Piotra, bazylikę św. Jana na Lateranie, Święte Schody, bazylikę Matki Bożej Większej, bazylikę św. Pawła za Murami, Koloseum, Forum Trajana, Forum Romanum, Capitol, Ołtarz Ojczyzny, Panteon, fontanna Di Trevi, Schody Hiszpańskie. Zaproponujemy także modlitwę przy grobie Sługi Bożego Jana Pawła II oraz w miarę możliwości spotkanie z Ojcem Świętym na Audiencji Generalnej bądź podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański.
Cena: 620 zł + 320 EUR
Cena obejmuje:
Przejazd autokarem, Noclegi w hotelach (pokoje 2 – 4 osobowe z łazienkami), Wyżywienie zgodnie z programem (8 śniadań i 8 obiadokolacji), Pilot – przewodnik na całej trasie, Ubezpieczenie NNW i KL wg Ogólnych Warunków PZU

Kontakt i zapisy telefonicznie: 013 - 44 – 15 – 232 (po 20.00)


czy mozliwa jest miłośc w zakonnej szkole zenskiej (nie homoseksualna)?


Pytanie jest dla mnie trochę niejasne. Jeżeli to normalna szkoła,
tylko prowadzona przez zakonnice to nie widzę problemu. Zdrowa,
normalna dziewczyna jest stworzona do miłości i naturalnym wy-
daje się fakt że się zakochuje. W tym wypadku to że uczy się
w żeńskiej szkole zakonnej w niczym nie stoi na przeszkodzie. :)

Natomiast jeżeli to jest nowicjat, tzn. osoba ta zamierza zostać
w przyszłości zakonnicą sprawa ma się odrobinę inaczej. Musi so-
bie zdawać sprawę że jest tylko człowiekiem i przed miłością nie
ucieknie. Może się zdarzyć i pewno tak będzie że w przyszlości
spotka mężczyznę np. kapałana (choć nie koniecznie) w którym się
zakocha. Ktoś z Was powie że to tragedia, nic bardziej złudnego.
Nie ma w takiej sytuacji żadnej patologii. Natomiast ważnym jest
co taka osoba zrobi w takim wypadku. Miłość ma wiele wymiarów
i niekniecznie zawsze musi dojść do kontaktu w sferze fizycznej.
Oznacza to że takie osoby mogą darzyć się uczuciem, choć ma ono
jak wspomniałem inny wymiar. Poza tym w takim wypadku bardzo ważna
jest kontrola własnego postępowania i unikanie sytuacji mogących
doprowadzić do bardziej zażyłej znajomości. Wielu z Was pewno
mi zarzuci że to nieludzkie. Po pierwsze musicie wziąść pod
uwagę że osoba która odkrywa w sobie takie powałanie, jest
uprzedzana o konsekwencjach zwiazanych z podjęciem takiej de-
cyzji. Powołanie takie jest rozeznawane z reguły przez długi
czas np. 6 lat, więc nie są to decyzje pochopne. Poza tym jest
to również sprawa wierności danemu słowu. I to ostatnie wydaje
mi się najważniejsze. Dotyczy to w równym stopniu osób świeckich
jak i tych żyjacych w celibacie. Osobiście nie widzę żadnej
różnicy między słowem "na zawsze" danym drugiemu człowiekowi
czy Bogu.

Ktoś z Was wspomniał o św. Klarze i św. Franciszku. To są nie-
zwykłe postacie. :) Warto o nich poczytać. Tak, oni rzeczywiście
się kochali, ale jeszcze bardziej byli zakochani w Bogu i dla-
tego postępowali zgodnie z wcześniej danym słowem. Jeżeli ktoś
z Was czytał kiedyś o św. Franciszku bardzo możliwe że postrzega
go jako szaleńca. I to jest prawda. :) Przy czym było to szaleń-
stwo ktore nikogo nie zabiło, natomisat wielu pomogło. Czasmi tak
bywa że Bóg posyła takich ludzi, którzy swoim postępowaniem szo-
kują. Może wlaśnie dzięki nim ten świat jeszcze istnieje i nie
oszalał do końca.

Na koniec powiem Wam że Franciszek w czasie swojego życia
przez długi czas był uważany za wariata. Musiał znieść wiele
upokorzeń, na które odpowiadał miłością. Ale najzabawniejsze
w tym wszystkim jest to, że zaraz po jego śmieci cały Asyż,
który naśmiewał się z niego zaczął go czcić i tak jest do
dziś. Jeżeli w Asyżu powiesz pod jego adresem złe słowo
to Cię "ukamienują". :) Taki zabawny jest nasz świat, docenia
ludzi z reguły kiedy już ich nie ma.

Każdy z nas ma w życiu szansę. Możemy wybarać trudną drogę,
idąc czasami pod prąd i możemy wybrać coś wręcz przeciwnego.
Każdy z nas jest wolny i wybiera według własnego uznania.

pozdrawiam

Szakal
******


Wielkim skarbem Świętego Kościoła Katolickiego byli i są Jego święci. Wybrane dusze, które zawierzyły swoją wolną wolę i całe życie Bożemu wezwaniu, przyjmując współudział w męce i krzyżu Chrystusa.

Wielu świętych za swe pełne zawierzenie Panu, już za życia zostało obdarzonych ponadnaturalnymi darami takimi jak: lewitacja (zdolność unoszenia się w powietrzu), biolokacja (zdolność przebywania w dwóch miejscach jednocześnie), czy nadnaturalną energią (w tym inedia, czyli zdolność do życia przez wiele lat bez jedzenia i picia), niezwykłego blasku i aromatu.

Dary te są tak cudowne, że wydają się przeczyć zdrowemu rozsądkowi i wszelkim prawom fizyki a jednak są faktem historycznym, obserwowanym nawet w XX wieku.

Jednak trwałym dowodem nadzwyczajności tych zjawisk jest cudowny dar zachowania niektórych z tych uświęconych ciał od naturalnego rozkładu po śmierci. Wielokrotnie w czasie procesu beatyfikacyjnego ekshumowano doczesne szczątki świętych (po 50 czy 100 latach), by stwierdzić, że zamiast szkieletu znajdowano nienaruszone ciało świętego. Zamiast trupiego odoru, ciała te wydzielały niebiańską woń i były naturalnie elastyczne. Niejednokrotnie pobierano części z tych ciał jako relikwie, co powodowało wypływ świeżej krwi (czasem bezbarwnej cieczy) wraz z cudownym zapachem. Przedstawiamy tu jedynie kilu z wielu świętych, u których ciała się zachowały.

Cud trwający od 122 lat



Św. Bernadeta Soubirous 1844-1879

Nienaruszone ciało Św. Bernadety Soubirous, wizjonerki objawień z Lourdes, ekshumowano po raz pierwszy trzydzieści lat po jej śmierci w1909 roku. To uświęcone ciało nie uległo rozkładowi i zachowało swą naturalną świeżość. Spoczywa ono w specjalnym relikwiarzu ze złota i szkła w klasztorze w Newers (Francja).

Św. Katarzyna Laboure 1806 - 1876



Św. Katarzyna Laboure, Siostra Miłosierdzia, której Matka Boża powierzyła misję wybicia Cudownego Medalika, którego wzór jej objawiła. Św. Katarzyna nazwana jest również Milczącą Świętą, ponieważ na życzenie Jasnej Pani zachowała w sekrecie fakt, że Matka Boża ukazywała się jej przez 45 lat. Zmarła w 1876. 57 lat później ekshumowano jej ciało do beatyfikacji. Znalezione je świeże jak w dniu pogrzebu. Nawet dziś można je obejrzeć w Domu Sióstr Miłosierdzia w Paryżu przy 140 Rue du Bac.



Św. Agnieszka z MONTEPULCIANO 1268-1317

Święta zmarła w 1317 roku i jej ciało pozostawało nienaruszone prawie przez 300 lat. Szczątki jej umieszczono w woskowej figurze; widoczne na zdjęciu ręce i stopy pozostają nadal nienaruszone.



Św. Klara 1194-1253

Ciało Św. Klary z Asyżu nie poddaje się rozkładowi od ponad 750 lat.

Św. Klara w klasztorze św. Damiana żyła przez 42 lata. Wyczerpujące posty, umartwienia i czuwania spowodowały, że 11. sierpnia 1253 r. umarła. Następnego dnia odbył się jej uroczysty pogrzeb, któremu przewodniczył papież Innocenty IV. Jej ciało złożono w grobie, w którym przedtem spoczywało ciało św. Franciszka. Już dwa lata później Innocenty IV, po zebraniu koniecznych materiałów kanonizacyjnych, ogłosił ją świętą.



[img]
http://img246.imageshack....itgs3.jpg[/img]

Święta Rita z Cascia (1381-1457)

Święta od spraw beznadziejnych

Nienaruszone ciało "Świętej od spraw niemożliwych i rozpaczliwych" spoczywa w szklanej gablocie w Bazylice św. Rity z Casica we Włoszech. Zmarła w 1457r, jej ciało kilka razy zmieniało pozycję, a jej oczy same się otwierały i zamykały.

Oto przed nami czas kolejnych wakacji. Aby wyjść naprzeciw wszystkim, którzy pragną je spędzić razem z współczesnymi naśladowcami św. Franciszka, zaplanowano aż 8 spotkań w różnych regionach Polski. Poniżej znajdują propozycje, będące jednocześnie zaproszeniem. Mam nadzieję, że i Ty znajdziesz tutaj coś dla Siebie!

21 - 27 sierpnia

ZAKOPANE, Bacówka w dolinie Strążyskiej
dla chłopaków
"Ze św. Franciszkiem zdobywamy szczyty"
- obozy łączące chodzenie po polskich Tatrach z poznawaniem naszej duchowości

Zakopane - blisko 30 tysięczna, zatopiona w naturalnej zieleni miejscowość leżąca u stóp Tatr - miniaturowych Alp, które można poznać w ciągu paru dni, ale też wracać do nich co roku - przez całe życie. Tatry mają do zaoferowania wspaniałą przyrodę nieznacznie tkniętą przez cywilizację, chronioną przez Park Narodowy i uznaną za światowe dziedzictwo natury.

Franciszkańskie spotkania w tym przepięknym zakątku naszej ojczyzny to realne doświadczenie wizji świata według Franciszka z Asyżu . Wizji, w której stworzenie i jego piękno oraz harmonia są odbiciem doskonałości Stwórcy-Boga. Tak jak przed wiekami Franciszek zachwycał się pięknem Umbryjskich łąk - tak my dzisiaj pragniemy odkrywać "Boże ślady" pozostawione w pięknie polskich Tatr.
Wspólne wędrówki połączone z krótkimi konferencjami przedstawiającymi naszą duchowość, ciągłe towarzystwo współczesnych naśladowców św. Franciszka, Eucharystia, adoracja Jezusa obecnego w Niej, radość poznawania Boga we wspólnocie braci, możliwość "pożycia" jak franciszkanie - wszystko to czeka na Ciebie w Zakopanym.

Spotkanie jest przeznaczone dla młodzieży męskiej powyżej 15 roku życia. Terminy - jak wyżej. Dojazd we własnym zakresie. Należy zabrać: śpiwór, "sprzęt do górskiej wędrówki", Pismo Święte. Gwarantowane noclegi i wyżywienie w pełnym zakresie. Koszt spotkania - ofiara w wysokości min. 100 zł. Miejsce: Zakopane, Franciszkańska Bacówka na ul. Strążyskiej 29 (około 20 min. pieszego marszu od Krupówek).

Kalwaria - lipiec 2005

KALWARIA PACŁAWSKA koło Przemyśla

26 - 31 lipca
- 19 Franciszkańskie Spotkanie Młodych (FSM)
"Z Franciszkiem i Klarą dostrzegamy Chrystusa w ubogich"
dla dziewczyn i chłopaków
(wszystkie informacje na stronie Spotkania)
więcej info: TUTAJ

12 - 17 lipca
- "Franciszkańskie doświadczenie życia w praktyce"
dla chłopaków
spotkanie odbywające się w Sanktuarium oraz domu formacyjnym, połączone z pracą przy klasztorze

2 - 6 sierpnia
- "Z bratem Franciszkiem na pustyni"
dla chłopaków
rekolekcje w pustelni z indywidualnym kierownictwem duchowym
(w całkowitym milczeniu - dla "ambitnych")
Prowadzi - o. dr Marian Gołąb - Rektor naszego Seminarium!

25 - 30 sierpnia
- Rekolekcje franciszkańskie "Z Franciszkiem za Chrystusem"
dla chłopaków
spotkanie odbywające się w Sanktuarium oraz domu formacyjnym
dobra okazja do poznania nas i naszej duchowości[/b]

W pięknej okolicy wschodniego Podkarpacia, 25 kilometrów na południowy wschód od Przemyśla, leży Kalwaria Pacławska. Nad okolica wznoszą się wieże kościoła Znalezienia Krzyża Świętego i klasztor Franciszkanów.
Nasze (Franciszkańskie -przyp. red.) spotkania w Kalwarii to już tradycja. Co roku gromadzą wielu młodych pragnących nie tylko odpocząć w cieniu kalwaryjskiego wzgórza, ale także lepiej poznać franciszkańską drogę życia. A miejsce ku temu jest wymarzone, bowiem Kalwaria to także NOWICJAT - czyli drugi i zarazem najważniejszy rok "stawania" się zakonnikiem-naśladowcą św. Franciszka.
Terminy - jak wyżej. Dojazd we własnym zakresie. Należy zabrać: śpiwór, Pismo Święte, obuwie sportowe a w przypadku rekolekcji z pracą ubiór do niej - nie ma jej wiele. Gwarantowane noclegi i wyżywienie w pełnym zakresie. Koszt spotkania - OFIARA DOBROWOLNA!

Informacje ogólne:
- Spotkania są przeznaczone dla młodzieży powyżej 15 roku życia.
- Wszystkie spotkania są połączeniem rekolekcji z czasem wypoczynku i wspólnej radości - to nie wędrowne obozy czy też kolonie, ale także forma pogłębienia swojej wiary - uwzględnij to!
- W przypadku osób niepełnoletnich konieczna jest zgoda Rodziców i Twoja odpowiedzialność.
- Dojazd we własnym zakresie.

Jeśli pragniesz wziąć udział w planowanych przez Centrum akcjach wakacyjnych - daj wcześniej znać!
Jeśli masz jakieś pytania - pisz lub dzwoń!

Centrum Franciszkańskie
SAN DAMIANO
Duszpasterstwo
młodzieży i powołań
ul. Franciszkańska 4
31-004 Kraków

tel. 0-12 / 421 52 04
tel. kom. 0 605 090 790

e-mail: (proszę przeczytać uwagi do regulaminu)franciszkanie.pl
www: franciszek.pl
GG: gg2824068 (Biuro)
GG: gg8914565 (fr.Piotr)

FRANCISZKANIE KONWENTUALNI ZAPRASZAJĄ!

Ok teraz napiszę coś o sobie o tym dlaczego chcę wstąpić w przyszłości do ofm(może to być nawet małe świadectwo) Z góry przepraszam za literówki i błędy;))

No to od początku. Mam na imię Mateusz, znajomi mówią mi Stefan (po nazwisku) lub Stefano:) Jestem urodzony w mikołajki ( jak by ktoś zapomniał kiedy są mikołajki to co roku 6 grudnia) 1991r. Jestem zodiakalnym strzelcem jak to komuś było potrzebne;)) Mam dwóch braci: Piotrek 15 lat starszy ode mnie, Damian 10 lat starszy. Mieszkam na ziemi śląskiej od urodzenia a nawet można powiedzie z dziada, pradziada. Moi rodzice oraz dziadkowie są z Katowic, Babcia mieszka do dziś na Ligocie. Mieszkam w Rudzie Śląskiej, w dzielnicy Bykowina kto zna Rude Śl. to wie że ta dzielnica jest najlepsza:)) Chodzę do II Liceum Profilowanego w Rudzie Śl.(Zarządzanie informacją)Po wakacjach będę w II klasie. Moje zainteresowania zakonem oraz misjami do krajów Hiszpańskojęzycznych zapoczątkowała katechetka w III klasie gimnazjum. Chcę wstąpić w szeregi brązowych braci ponieważ moje serce drży na słowo Chrystus, pomoc, Franciszek, Klara, Eucharystia, Modlitwa, Katecheza, życie duchowne. Niektórzy pytają czemu od razu zakon a nie np. studia nauczycielskie na wydziale teologi- odpowiedz moim zdaniem jest jasna bo ja czuję się szczęśliwy naśladując Boga przez pryzmat Franciszka z Asyżu.Opowiem wam pewną rzecz co może w minimalnym stopniu tyczy się tematu. Ostatnio z kuzynką z którą nie za bardzo utrzymuję kontakt leciałem samolotem, gdy po godzinie lotu już nie umiałem wytrzyma z nudów i gadania z kuzynką wyciągłem książkę o Afrykańskiej młodzieży i czytałem ją do końca lotu. Dzień później kuzynka wraz z mężem i dzieckiem przyszła do nas na grilla, ja robiłem coś na mojej stronie- ona spytała się mojej mamy o link do strony i przeczytała ją w ok 80% po przeczytaniu mojej strony powiedziała że rozmawiając ze mną była pewna że mam inne poglądy na świat niż młodzież w XXI wieku. Potem powiedziała że chciała by mieć takiego spowiednika jak ja w swojej parafii:)) Sądzę że coś w tym może być ponieważ kuzynka przeżyła już więcej niż 30 lat (bliżej 40) jest osobą bardzo religijną, można by powiedzie że bardziej niż nie jeden kapłan. Potem była gatka szmatka i rodzice powiedzieli że nawet by się nie zdziwili gdybym poszedł do seminarium- Ja oczywiście się nie odzywałem i patrzałem jak zamurowany w kubek z herbatą. To może być dla was głupia historyjka ale napisałem ją bo to co piszę jest w moim sercu. Proszę o modlitwę za mnie ale także za rodziców i rodzeństwo aby pogodzili się z moją decyzją. Jeśli macie pytania piszcie!!! Jeśli ktoś chce ze mną porozmawiać prywatnie zapraszam do pisania na mojego e-maila www.calyja.pl.tl by lepiej mnie zrozumiec. Pax et Bonum!!!

[ Dodano: 2 lipca 2008, 23:03 ]
[b]Łuki, Oczywiście że żartowałem. To Bóg wie co jest dla mnie najlepsze, więc w wolnym czasie (co najmniej 4 razy dziennie ) modlę się słowami: "Tobie Panie powierzam mą drogę, me życie tylko Tobie ufam. " [/b]

strona internetowa
i.....
Zakon Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji jest częścią wielkiej rodziny franciszkańskiej, sięgającej swymi korzeniami Św. Franciszka z Asyżu (1182-1226). Franciszek, syn bogatego kupca, Piotra Bernardone, w młodości prowadził swobodne życie sławnego w swoim rodzinnym mieście barda. Po tajemniczej chorobie, która zmusiła go do powrotu z wojny z Peruggią następuje jego przemiana. Rozdaje swoje bogactwo ubogim i zaczyna żyć w zupełnym ubóstwie, żebrząc i wspomagając trędowatych. Otrzymawszy od Chrystusa w kościółku San Damiano polecenie naprawy walącego się Kościoła, zaczyna odbudowę tej świątyni a następnie kilku sąsiednich. Z czasem jednak odkrywa, że Jezusowi chodziło o duchową odbudowę Kościoła, który w tym czasie przeżywa kryzys. Z czasem do Franciszka dołączają jego przyjaciele, którzy tak jak on, chcą naśladować Chrystusa ubogiego. W ten sposób powstaje Zakon Braci Mniejszych - franciszkanie.

Bardzo szybko do braci dołączają pierwsze dziewczęta na czele ze Św. Klarą /1193-1253/, które pociągnięte przez przykład Franciszka, pragną całkowicie oddać się Bogu. Zamieszkały one przy kościele św. Damiana, tworząc tym samym nową wspólnotę - Ubogich Pań - zwaną również Drugim Zakonem św. Franciszka, Zakonem św. Klary, czy popularnie Klaryskami.
Za natchnieniem Ducha Świętego Franciszek wybrał dla siebie i swoich następców drogę modlitwy i głoszenia Dobrej Nowiny; ten sam Duch wskazał Klarze i jej siostrom życie kontemplacyjne w ukryciu.

Z tej tradycji franciszkańskiej obok innych gałęzi wyrósł w XIX wieku Zakon Klarysek od Wieczystej Adoracji zwany początkowo - Franciszkankami Najświętszego Sakramentu. Jego założycielami są: o. Bonawentura Heurlaut OFM cap. /1816-1887/ oraz M. Maria Klara Bouilleveaux /1820-1871/ a za datę powstania przyjmuje się 15 grudnia 1854 r., kiedy to Matka Założycielka i jej pierwsze towarzyszki przyjęły, z rąk o. Bonawentury, habit zakonny.
W 1856 roku siostry osiedliły się w Troyes, we Francji i dom ten stał się kolebką wspólnoty.

Rozprzestrzenienie się Zakonu poza granice Francji - najpierw do Polski, a następnie na cały świat było dziełem Polki - Matki Marii od Krzyża Morawskiej /1842-1906/, która W 1866 r. wstąpiła do Franciszkanek N. S. w Troyes.

--------------------------------------------------------------------------------

Matka Maria od Krzyża /Ludwika Nałęcz-Morawska 1842-1906/, która W 1866 r. wstąpiła do Franciszkanek N. S. w Troyes, przeszczepiła następnie Zakon na grunt państwa polskiego. Początkowo siostry osiadły w diecezji poznańsko-gnieźnieńskiej. Jednak w wyniku polityki zaborców w 1873 r. musiały przenieść się do Lwowa. Do roku 1946 siostry kontynuowały tam nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu.

więcej

Przejście z Trzeciego do Drugiego Zakonu św. Franciszka dokonało się już po śmierci Matki Marii od Krzyża, 29 czerwca 1912 r. Tym samym Zakon uzyskał przywilej klauzury papieskiej i ślubów uroczystych - stał się zakonem ścisłymm zachowującym początkowo Regułę zatwierdzoną przez papieża Urbana, a ostatecznie pierwotną regułą Świętej Matki Klary, którą w 1247 roku zatwierdził papież Innocenty IV
Obecnie we Francji pozostał 1 klasztor Klarysek od Wieczystej Adoracji - założony w 1951 roku w Castelnaudary
Z klasztoru we Lwowie † wyszły fundacje:

- Marburg /1893/ †
- Wiedeń (Austria) /1898/ → Cleveland (USA) /1921/
- -"- → Bautzen (Niemcy) /1925/
- Praga /1907/ † → przeniesiony do Bydgoszczy /1925/ → Elbląg /1960/
- Kęty /1910/ → Słupsk /1947/

Po drugiej wojnie światowej siostry musiały wyjechać ze Lwowa i założyły dwie nowe fundacje:

- Kłodzko /1946/
- Ząbkowice Śląskie /1946/ → Pniewy Wielkopolskie /1972/ → Hajnówka /2003/

Z Cleveland w USA wywodzą się następne fundacje:

- Dacca /1933/ → Mimensingh (Bangladesz) → Quilon (Indie)
- Canton (OH) /1946/ → Birmingham (AL) przeniesione do Hanceville
- Washington (DC) /1954/
- Portsmouth (OH) /1955/

W Indiach znajduje się obecnie 11 domów Klarysek od Wieczystej Adoracji. Z Quilon wyszły dalsze fundacje:

- Kotagiri /1946/ → Chelakombu /1974/ → Gujarat /1993/
- -"- → Mangalore /1992/
- Nagercoil /1974/
→ Eluru /1987/
- Vellore /1979/
- Visakhapatnam /1986/
- Shertallay /1987/ → Kakkanda /1997/

oscar